Relikwie w Święto Niepodległości
Czwartek, 11 listopada 2021 (19:19)Do kościoła pw. Trójcy Świętej w Boguszowie-Gorcach (diecezja świdnicka) biskup senior ks. bp Ignacy Dec wprowadził dzisiaj uroczyście relikwie Prymasa Tysiąclecia bł. ks. kard. Stefana Wyszyńskiego. Nieprzypadkowo stało się to w dniu obchodów 103. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości, bowiem Prymas w swojej posłudze przywiązywał ogromną wagę do miłości Ojczyzny.
W homilii ksiądz biskup przywołał słowa o miłości do Ojczyzny wypowiedziane przez Prymasa Tysiąclecia 6 stycznia 1981 r. w archikatedrze warszawskiej – na kilka miesięcy przed swoją śmiercią.
– „Tak często słyszy się zdanie: »Piękną i zaszczytną rzeczą jest umrzeć za Ojczyznę«. Jednakże trudniej jest niekiedy żyć dla Ojczyzny. Można w odruchu bohaterskim oddać swoje życie na polu walki, ale to trwa krótko. Większym nieraz bohaterstwem jest żyć, trwać, wytrzymać całe lata i wytrwać dla Ojczyzny, nabrać zaufania do niej, mieć gotowość oddania jej wszystkiego z siebie. Jakże ważna jest świadomość, że jesteśmy na służbie temu Narodowi, który przez całe wieki przygotowywał nam ojczystą ziemię, na której nam wypadło dziś żyć. Jesteśmy z tym Narodem tak bardzo związani”.
W nawiązaniu do tych słów kaznodzieja wskazał, że dzisiaj jest inna pokusa: żeby być najpierw Europejczykiem, a później Polakiem.
– Kto nie jest dobrym Polakiem, to nie będzie też dobrym Europejczykiem. Miłość zaczyna się od swoich. Miłuj bliźniego jak siebie samego. Dlatego najpierw trzeba pilnować polskich spraw, a potem europejskich. Trzeba się bronić, ale my – jako ludzie normalni, zwyczajni – nie mamy takich możliwości. Ale zawsze mamy w rękach różaniec, mamy możliwość modlenia się. I dlatego ta modlitwa za Ojczysty Dom jest tak bardzo potrzebna – akcentował ks. bp Dec.
Biskup podkreślił, że kard. Stefan Wyszyński, podobnie jak św. Jan Paweł II, to wielki dar dla Kościoła w Polsce i w świecie. Wskazał, że są oni prorokami naszego czasu, nauczycielami i świadkami wiary Kościoła naszej epoki, budowniczymi Królestwa Bożego w naszym pokoleniu, w naszym czasie. Stwierdził, że nasi hierarchowie wyznaczyli nam, dzisiejszym pasterzom Kościoła w Polsce, w Europie i w świecie, jak trzeba być zatroskanym, odważnym i jednoznacznym w trosce o dobro Kościoła.
– Dzisiaj dyktatura komunizmu przeobraziła się w dyktaturę relatywizmu. Mieliśmy marksizm, a dzisiaj mamy neomarksizm. Jest on zielony, tęczowy, genderowy, ma różne odmiany. A my mamy Ewangelię. To jest nasza konstytucja, konstytucja Królestwa Bożego, w którym jesteśmy – stwierdził kaznodzieja.
Biskup zachęcał do tego, byśmy miłowali Kościół, cenili sobie to, że jesteśmy ochrzczeni, że jesteśmy w Królestwie Bożym, i żebyśmy nie bali się świadczyć o Chrystusie, kochali nie tylko Kościół, ale także Naród – w tym dobrym stylu.
– Bo niektórzy głoszą hasła, ale za tymi hasłami nie widać postawy patriotycznej, takiej właśnie polskiej. Dlatego bądźmy mądrzy i módlmy się do Ducha Świętego, żebyśmy mogli iść w przyszłość i żeby Królestwo Boże za naszą sprawą, za naszym świadectwem, się umacniało, żeby ciemności nie ogarnęły tego świata. Bo tam gdzie jest Ewangelia, gdzie jest Boża mądrość, tam jest światło, tam jest prawda, dobro i piękno – apelował, kończąc homilię ks. bp Ignacy Dec.
Marek Zygmunt