• Sobota, 16 maja 2026

    imieniny: Andrzeja, Szymonety

Noc na granicy

Środa, 10 listopada 2021 (10:13)

To nie była spokojna noc; było wiele prób przełamania polsko-białoruskiej granicy; wszyscy ci, którzy się przedarli, zostali zatrzymani – powiedział szef MON Mariusz Błaszczak.

– To nie była spokojna noc, rzeczywiście było wiele prób przełamania polskiej granicy. Z tego, co usłyszałem z meldunków dowództwa Wojska Polskiego, (...) i z tego, co możemy się zapoznać z komunikatów Straży Granicznej, wszyscy ci, którzy się przedarli, zostali zatrzymani – powiedział Błaszczak w Programie 1 Polskiego Radia. Po białoruskiej stronie znajduje się koczowisko imigrantów w okolicach Kuźnicy.

Jak podkreślił Błaszczak, „sytuacja nie jest spokojna”. – Teraz trochę inaczej wygląda sposób działania ze strony tych, którzy atakują polską granicę. O ile dwa dni temu mieliśmy jedną, dużą grupę skoncentrowaną niedaleko Kuźnicy Białostockiej i tam była [...] próba sforsowania granicy, o tyle teraz mamy do czynienia z mniejszymi grupami, choć licznymi, które równolegle, w kilku miejscach atakują polską granicę – tłumaczył minister obrony narodowej.

Błaszczak przekazał, że na granicy jest teraz 15 tys. żołnierzy Wojska Polskiego. – Ta liczba żołnierzy została zwiększona. Oczywiście, wedle potrzeb, może być jeszcze bardziej zwiększona. Jest Straż Graniczna, jest Polska Policja. Służby są przygotowane do tego, żeby zapewnić bezpieczeństwo naszej ojczyźnie – zapewnił szef MON.

Jak dodał, „jesteśmy przygotowani na odparcie ataku” przedarcia się migrantów przez polsko-białoruską granicę. – Służby są gotowe, aby odeprzeć taki atak – zapewnił. Według ministra „niewątpliwe ważne jest to, żeby postawa klasy politycznej była jednorodna”. – Wczorajsze posiedzenie Sejmu daje taką nadzieję – zauważył.

Szef MON pytany, czy jest potrzeba poproszenia unijnej agencji granicznej Frontex oraz NATO w tej chwili, zaznaczył, że Frontex to jest 1 tys. 300 urzędników. – To mamy skalę porównawczą. Na granicy polsko-białoruskiej jest 15 tys. żołnierzy Wojska Polskiego, jest cała polska Straż Graniczna; miejmy świadomość skali – podkreślił. Jak dodał, Polska ma „odpowiednie siły i środki, żeby zapewnić bezpieczeństwo”.

Minister obrony przypomniał, że w związku z sytuacją na granicy polsko-białoruskiej od wtorku, od godz. 7.00 rano, zawieszony został ruch graniczny na drogowym przejściu w Kuźnicy Białostockiej, zarówno osobowy, jak i towarowy.

– To jest taki sygnał, który dajemy stronie białoruskiej, że nie będziemy tolerowali takich zdarzeń, jakie miały miejsce dwa dni temu, kiedy to z Mińska zostali dowożeni migranci skoncentrowani niedaleko właśnie granicy polsko-białoruskiej. Szli tą drogą szybkiego ruchu, eskortowani przez przedstawicieli służb białoruskich. A więc pokazujemy, że nie będziemy tolerować zachowań, które godzą w bezpieczeństwo naszej ojczyzny – podkreślił Błaszczak. Wskazał, że Polska odpowiada „stanowczo na ataki, bo mamy do czynienia z atakiem o charakterze hybrydowym.

Szef MON przyznał, że wstrzymanie ruchu granicznego w zakresie wymiany towarowej „godziłoby nie tylko w interesy białoruskie, ale godziłoby również w interesy polskie”. – Mamy tego oczywiście świadomość. Natomiast, jeżeli chodzi o priorytety naszej aktywności, to najważniejsze jest bezpieczeństwo, a więc nie zawahamy się przed podejmowaniem decyzji, również trudnych decyzji, jeżeli na szali będzie bezpieczeństwo Polski – zapowiedział Błaszczak.

Rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa poinformował w środę rano, że we wtorek po południu w akcji w okolicach Białowieży (powiat hajnowski) wzięło udział kilkudziesięciu policjantów, którzy zatrzymali ponad 50 osób po nielegalnym przekroczeniu granicy państwowej. Również w powiecie hajnowskim doszło do podobnej sytuacji tuż po północy. – Na miejsce również pojechało blisko czterdziestu policjantów. Ta informacja wskazywała na kilkudziesięcioosobową grupę – poinformował Krupa; mówił, że część tej grupy została zatrzymana.

Od wiosny gwałtownie wzrosła liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy Białorusi z Litwą, Łotwą i Polską przez migrantów z krajów Bliskiego Wschodu, Afryki i innych regionów.

Od początku roku Straż Graniczna zanotowała ponad 30 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. W ostatnim czasie dochodziło do prób siłowego wejścia na terytorium Polski przez cudzoziemców grupowanych przez białoruskie służby pod granicą, a także do prowokacji ze strony tych służb.

JG, PAP