Trudna sytuacja w Sudanie
Niedziela, 31 października 2021 (16:54)Po poniedziałkowym zamachu stanu w Sudanie trwa napięta sytuacja. „Wracamy do ery wojskowej” – powiedział ks. bp Yunan Tombe Trille, biskup El Obeid i przewodniczący Episkopatu Sudanu. Jego zdaniem za przewrotem stoją islamscy fundamentaliści.
Sudan, pięć dni po zamachu stanu, pozostaje w sytuacji ogólnego zawieszenia. Szef armii, Abdel Fattah al Burhan, oświadczył, że „doświadczenie rządu tymczasowego w obronie rewolucji dobiegło końca”. Jego wystąpienie podzieliło opinię publiczną. Abdall Hamdok, szef rządu tymczasowego, po tym jak wezwał ludność do „wyjścia na ulice i odebrania skradzionej demokracji”, został na kilka dni aresztowany. Choć aktualnie został wypuszczony na wolność, może zostać pozbawiony prawa zabrania głosu, zastraszany i zmuszany do zaakceptowania nowej sytuacji w kraju.
Zdaniem ks. bp. Trille Sudanu nie czeka na razie lepsza przyszłość. „Niestety, to, co przed nami, nie wygląda różowo. Myślę, że wojsko niebawem przejmie całą władzę i zakpi sobie ze świata, organizując wybory, które będą kolejną farsą i legitymizacją nielegalnej władzy, tak jak to się działo w przeszłości. Ludzie najprawdopodobniej nadal będą wychodzić na ulice, ale w tej sytuacji obawiam się, że będą nadal cierpieć”.
26 października al Burhan usprawiedliwił zamach stanu, zrzucając główną odpowiedzialność na Siły na rzecz Wolności i Zmiany, czyli na platformę, która podpisała porozumienie z armią w sprawie transformacji w sierpniu 2019 r. Zaapelował o spokój i nazwał premiera obalonego rządu Hamdoka „bratem”, unikając poruszania kwestii przemocy oraz komentowania głosów o „masowych zabójstwach” przeciwników politycznych.
JG, KAI