Dziś w „Naszym Dzienniku”
Ordynacja ma służyć Polakom
Czwartek, 21 października 2021 (02:01)ROZMOWA / z dr. Jarosławem Sachajką, posłem Ruchu Kukiz′15, przewodniczącym Parlamentarnego Zespołu ds. Zmiany Ordynacji Wyborczej na Ordynację Mieszaną.
Stanął Pan na czele zespołu, który ma opracować zmiany w ordynacji wyborczej. Szykuje się całkowite przemodelowanie dotychczasowego sposobu wyboru posłów i senatorów?
– Na to liczymy i takie były uzgodnienia między Ruchem Kukiz′15 a Prawem i Sprawiedliwością. Przygotowywaliśmy się do tego od dawna. Teraz prace ruszają. Chciałbym, żeby powstały zespół był miejscem ścierania się poglądów, forum, na którym eksperci będą przedstawiać swoje racje. Poprosiłem pozostałych członków zespołu, aby przygotowali listę ekspertów, którzy pomogą nam w tej pracy. Już podczas posiedzenia inauguracyjnego przeprowadziliśmy ciekawą debatę. Już zaczęły się pojawiać pierwsze pomysły. A co najważniejsze: wszystkie ugrupowania podkreślają, że widzą słabości naszej dotychczasowej ordynacji wyborczej. Jestem pełen optymizmu. Wierzę, że to będzie zespół, który wykorzysta każdą okazję do tego, aby uzdrowić polski system wyboru parlamentarzystów.
Jakie są plany na prace zespołu?
– Myślę, że powinniśmy zacząć od wysłuchania debaty ekspertów. Celem jest analiza najlepszych, już funkcjonujących mechanizmów przeprowadzenia elekcji, a następnie wypracowanie najbardziej pasującego do polskiej kultury i mentalności modelu. Wiedza naukowców, ekspertów będzie kluczowa dla jak najlepszego poznania ordynacji innych krajów, bo ich jest naprawdę dużo.
Trzeba pamiętać, że model, który sprawdza się w innym kraju, u nas może być nieskuteczny. Wszystko musi być odniesione do polskich realiów – jako Naród mamy swoją tradycję i mentalność. Spotkania z ekspertami będą stanowić fantastyczną bazę do tego, żeby zespół napisał projekt. Tak łatwiej będzie nam przekonać do niego posłów podczas ogólnej debaty sejmowej. Wierzę w to, że już w 2027 r., a więc po kolejnej kadencji parlamentu, posłowie i senatorowie będą wybierani według nowych zasad.
Dlaczego nie podczas wyborów w 2023 r.?
– Czeka nas epokowa zmiana. To najprawdopodobniej będzie coś zupełnie nowego. Pamiętajmy, że ordynacji nie można pisać pod siebie ani dla siebie. Nowa ordynacja ma służyć Polakom. To, co zrobiono z naszym Narodem podczas ostatnich kilkudziesięciu dekad, jest wielką tragedią. Systematycznie zabijano w nas ducha obywatelskiego. Próbowano zrobić z nas ludzi wycofanych, którzy nie angażują się w sprawy społeczne. Naprawienie tego zajmie trochę czasu. Dlatego nie patrzymy na następne wybory. Nie oglądamy się też na słupki sondaży. Wielu posłów młodego pokolenia rozumie to, że system wymaga zmian. A żeby to się stało, trzeba wykonać pierwszy krok. Chcemy lepszej Polski dla naszych dzieci i wnuków. Teraz jest okazja, żeby wiele spraw zmienić. Dlatego zróbmy to dobrze. Nie ma potrzeby się śpieszyć. W końcu 2027 r. przyjdzie szybciej, niż nam się wydaje.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym