• Środa, 18 marca 2026

    imieniny: Cyryla, Edwarda, Narcyza

Liban: Starcia w Bejrucie

Czwartek, 14 października 2021 (17:05)

W starciach zbrojnych w Bejrucie zginęło dzisiaj co najmniej 6 osób, a kilkadziesiąt zostało rannych – przekazały libańskie władze.

Do wymiany ognia na granicy szyickiej i chrześcijańskiej części miasta doszło po protestach Hezbollahu przeciw sędziemu badającemu sprawę eksplozji w bejruckim porcie w 2020 roku.

Kilkugodzinna wymiana ognia, w której używano karabinów snajperskich, broni automatycznej, pistoletów i granatników, przypominała sceny z wojny domowej toczącej się w Libanie w latach 1975-1990 – relacjonuje agencja AP. Dodaje, że do starć doszło niemal dokładnie na dawnej linii frontu, na granicy części Bejrutu zamieszkanych przez szyitów i chrześcijan.

Trudno ustalić, jak dokładnie rozpoczęła się strzelanina, ale napięcie wzrastało od chwili, gdy przed położonym w chrześcijańskiej części miasta Pałacem Sprawiedliwości zebrała się manifestacja zwolenników proirańskiego, szyickiego Hezbollahu i sprzymierzonego z nim ruchu Amal – pisze Associated Press.

Demonstranci domagali się odsunięcia sędziego Tarika Bikara od prowadzenia śledztwa dotyczącego eksplozji w porcie w Bejrucie z 4 sierpnia 2020 roku, w której zginęło co najmniej 215 osób. Hezbollah oskarża Bikara o upolitycznienie śledztwa i koncentrowanie się na szyickich politykach, którzy są podejrzewani o zaniedbanie kwestii bezpieczeństwa w porcie, co spowodowało tragedię.

Hezbollah i Amal ogłosiły, że ich zwolennicy zostali zaatakowani przez strzelających z dachów snajperów chrześcijańskich Sił Libańskich.

Żądanie odsunięcia Bikara od śledztwa zostało odebrane przez wielu Libańczyków jako rażąca ingerencja w pracę wymiaru sprawiedliwości – zauważa AP. Agencja dodaje, że prawicowe Siły Libańskie już w środę mobilizowały swoich zwolenników do kontrmanifestacji przeciwko Hezbollahowi i Amalowi.

Po wymianie ognia między chrześcijańską i szyicką stroną miasta w rejon starć skierowano silne oddziały wojska, ale nawet po ich rozmieszczeniu w okolicy wciąż słychać było pojedyncze strzały – informuje AP.

Do wybuchu przemocy w Bejrucie doszło, gdy w mieście składała wizytę amerykańska podsekretarz stanu Victoria Nuland, która spotykała się z przedstawicielami libańskiego rządu. 

AB, PAP