• Niedziela, 17 maja 2026

    imieniny: Brunona, Sławomira

Dla zasłużonych na rzecz rodziny

Wtorek, 5 października 2021 (17:49)

W poniedziałek 11 października br. odbędzie się uroczystość wręczenia nagrody im. Czcigodnego Sługi Bożego Jerzego Ciesielskiego – Ojca Rodziny.

Nagroda ta jest corocznie (od 1997 roku) przyznawana przez Kapitułę ustanowioną przez Fundację „Źródło”.

Opiekę nad inicjatywą przejęło Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka. W bieżącym roku nagroda przyznana zostanie po raz dwudziesty piąty.

– Przedstawienie laureata nagrody i wręczenie nagrody następuje tradycyjnie podczas konferencji prasowej zorganizowanej w Politechnice Krakowskiej, której absolwentem i pracownikiem był patron nagrody. W tym samym dniu o godz. 13.30 będzie sprawowana Msza św. w bazylice św. Floriana w Krakowie. Będzie jej przewodniczył i homilię wygłosi metropolita krakowski – informuje prof. Janusz Kawecki, przewodniczący kapituły.

Nagrodę tę otrzymali do tej pory m.in. ks. Tomasz Kancelarczyk, Marek Jurek, Jan Maria Jackowski, o. dr Tadeusz Rydzyk, dr inż. Jacek Pulikowski, Lech Polakiewicz, prof. Bogdan Chazan, ks. abp Marek Jędraszewski.

Nagroda przyznawana jest osobom, które zasłużyły się dla rodzin w Polsce.

Patron nagrody to osoba szczególna. 17 grudnia 2013 roku Papież Franciszek zezwolił na ogłoszenie dekretu o heroiczności cnót Sługi Bożego Jerzego Ciesielskiego.

Jerzy Ciesielski, jak podaje strona  https://kolegiata-anna.pl/jerzy-ciesielski/, był człowiekiem modlitwy i Eucharystii: „Częsta Komunia św. była źródłem jego wewnętrznej siły i wewnętrznego ładu. O tym, jak bardzo cenił sobie możliwość spotkań z Bogiem w Eucharystii, świadczy choćby fakt, że organizując wycieczki turystyczne w gronie przyjaciół, bardzo starał się o to, by wśród nich był ksiądz, by można było codziennie uczestniczyć we Mszy św. On także był zawsze pierwszy do budowania ołtarza polowego i pełnienia roli ministranta. Znał i kochał liturgię, rozumiał i cenił jej rolę.

Dążył do ustawicznego pogłębiania swej wiary przez studium Ewangelii, a także poprzez rozmowy i dyskusje z przyjaciółmi. Na pewno zdecydowanie i konsekwentnie dążył do świętości, choć nigdy o tym nie mówił. Całe swoje życie rodzinne i zawodowe pojmował jako zadanie postawione mu przez Boga”.

APW