Spuścizna Stefana Melaka
Wtorek, 14 września 2021 (18:36)Dokumenty Komitetu Katyńskiego trafiają do zbiorów państwowych na oczach ludzi, którzy sami tworzyli czyny opisane w tych dokumentach – powiedział dyrektor Archiwum Akt Nowych Mariusz Olczak podczas uroczystości przekazania zbiorów archiwalnych Komitetu Katyńskiego zgromadzonych przez Stefana Melaka.
Spuścizna Stefana Melaka została przekazana do Archiwum Akt Nowych przez jego brata – Andrzeja Melaka. Wśród zgromadzonych archiwaliów znajdują się m.in. unikatowe materiały drugiego obiegu z lat osiemdziesiątych, dokumentacja zdjęciowa upamiętniająca walki o prawdę o zbrodni katyńskiej w dobie komunizmu, a także archiwalny zapis z czterech dekad działalności Komitetu Katyńskiego, korespondencja, notatki, materiały ikonograficzne oraz dokumentacja jego licznych inicjatyw.
Podczas uroczystości, która odbyła się we wtorek w siedzibie Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi, Katarzyna Saks, dyrektor NIKiDW przypomniała, że wśród pomordowanych w Katyniu żołnierzy było wiele osób związanych z polską wsią, np. agronomów czy absolwentów szkół rolniczych. Z kolei Szymon Giżyński, sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, podkreślił, że „dzisiejsze spotkanie, ważne dla następnych aktów i czynów patriotycznych, ale także ma ogromne znaczenie dla polskiej nauki i badań naukowych”.
Mariusz Olczak, dyrektor AAN, zaznaczył, że „dzisiejsze wydarzenie nie jest wyłącznie zwykłym przekazaniem zbiorów archiwalnych do Archiwum Akt Nowych”.
– To wydarzenie różni się tym, że dokumenty Komitetu Katyńskiego trafiają do zbiorów państwowych na oczach świadków historii, ludzi, którzy tworzyli czyny udokumentowane w tych dokumentach – wyjaśnił.
Zwrócił uwagę, że „ta dokumentacja nie pojawiła się w kręgu naszego zainteresowania w ostatnim czasie”.
– Miałem okazję zetknąć się z tymi dokumentami właściwie na początku mojej pracy w Archiwum Akt Nowych. Jako młodzi pracownicy archiwum spotykaliśmy się niejednokrotnie ze Stefanem Melakiem. Odwiedzał nasze archiwum, ale także udostępniał swoje zbiory, które były pomocne w pracy Archiwum Akt Nowych – wspominał Olczak.
Andrzej Melak podkreślił, że „dziś finalizuje się to, o czym zawsze marzyliśmy – że konspiracyjne dokonania Komitetu Katyńskiego zostaną kiedyś złożone i zaprezentowane w jednym z muzeów lub archiwów”. Jak wyjaśnił, Archiwum Akt Nowych zostało wybrane ze względu na wieloletnią współpracę Stefana Melaka z tą instytucją.
Jak jednocześnie zastrzegł, „to, co jest tutaj prezentowane, to promil tego, co jeszcze jest nieprzekazane, niezbadane i będzie jeszcze wymagało ogromnej pracy archiwistów, by w przyszłości służyć badaczom najnowszej historii Polski i w sprawie Katynia”.
Andrzej Melak wspominał także, że jego brat, jako przewodniczący Komitetu Katyńskiego, nie miał własnego biura.
– Jego biurem była zwykła teczka, z którą się nie rozstawał, a w której nosił najważniejsze dokumenty – mówił.
Jak wyjaśnił w czasie uroczystości, część archiwum Komitetu Katyńskiego w okresie stanu wojennego została zakopana na rodzinnej posesji Melaków.
– Rozmawiałem już w tej sprawie z dyrektorem Archiwum Akt Nowych i spróbujemy te rzeczy wydobyć i wyeksponować – wskazał.
Dodał także, że „większość dokumentacji oddanej innym osobom do ukrycia została spalona, z obawy przed dekonspiracją”. Jak zapewnił, „wiele jednak ocalało i jest świadectwem tego, czego dokonaliśmy”.
– Do tych dokumentów, które dzisiaj są przekazywane, nasza rodzina ma sentyment. Są darem naszego serca dla wielu pokoleń – podsumował Andrzej Melak.
Stefana Melaka podczas wydarzenia wspominał m.in. Tadeusz Krawczak, wieloletni dyrektor Archiwum Akt Nowych.
– Spotykaliśmy się bardzo często. Stefan działał „po partyzancku”, z teczką i pomysłami, aby coś zrobić – wspominał Krawczak. Dodał, że „wiele osób potrafił sobie zjednać i pozyskać do współpracy”.
Stefan Melak (1946-2010) był działaczem niepodległościowym i przewodniczącym Komitetu Katyńskiego. Przez wiele lat walczył o upamiętnienie ofiar zbrodni katyńskiej oraz pielęgnowanie pamięci o Polakach pomordowanych na Wschodzie. Z jego inspiracji w Miednoje i Charkowie ustawiono w 1991 r. krzyże dla uczczenia pamięci zamordowanych Polaków.
W 2006 r. został odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
Zginął w katastrofie smoleńskiej 10 kwietnia 2010 r. Został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Stefan Melak został pochowany na cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.
Więcej warto zobaczyć TUTAJ.
APW, PAP