Dziś w „Naszym Dzienniku”
Zdani na producenta
Środa, 8 września 2021 (02:07)Szczepionki przeciw COVID-19, zanim trafią do Polski, są badane przez producentów i sprawdzane przez instytucje unijne. Czy to wystarczy?
– Szczepionki przeciw COVID-19 są dopuszczane na rynek europejski przez Europejską Agencję Leków (EMA). Rejestracja ma formę decyzji i jest wydawana na teren całej Unii Europejskiej. Każda seria szczepionki przechodzi również badania jakościowe u wytwórcy. Badania szczepionek przeciw COVID-19 w ramach kontroli rynku nie są obecnie prowadzone w krajach Unii Europejskiej, w tym w Polsce – zapewnia „Nasz Dziennik” Agnieszka Pochrzęst-Motyczyńska z Ministerstwa Zdrowia.
Jak potwierdza nam Główny Inspektorat Farmaceutyczny (GIF), do tej pory te analizy nie wykazały, aby którekolwiek serie mające trafić na rynek polski miały być niebezpieczne. – Skala zgłoszeń, jaka do nas wpłynęła, jest zerowa. Dotychczas nie odnotowaliśmy takiego problemu – zapewnia w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Ewa Krajewska, główny inspektor farmaceutyczny.
Tymczasem w Japonii tylko w ostatnim tygodniu aż czterokrotnie zakwestionowano jakość szczepionek. Zdaniem Anny Marii Siarkowskiej, poseł PiS, przewodniczącej Parlamentarnego Zespołu ds. Sanitaryzmu, jest to kolejny argument przemawiający za tym, aby Polska, oprócz analiz unijnych, sama podejmowała działania, które bezpośrednio przekładają się na bezpieczeństwo obywateli. – Uważam, że powinniśmy sami badać poszczególne partie szczepionek. Każdą serię powinniśmy badać samodzielnie. Nie możemy umywać rąk, tym bardziej że chodzi o bezpieczeństwo zdrowotne całej populacji – stwierdza w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Anna Maria Siarkowska.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym.