• Niedziela, 17 maja 2026

    imieniny: Brunona, Sławomira

Na białoruskiej granicy

Piątek, 27 sierpnia 2021 (19:35)

Żołnierze przy użyciu ciężkiego sprzętu budują ogrodzenie z drutu kolczastego. Dziś prowadzili prace w okolicach wsi Jurowlany – blisko Usnarza Górnego, gdzie po białoruskiej stronie koczuje grupa migrantów.

Dziś w okolicach wsi Jurowlany (woj. podlaskie) żołnierze rozciągali i montowali zwoje drutu kolczastego. Mają utworzyć płot o wysokości ok. 2,5 m. W tym miejscu zasieki z drutu kolczastego ustawiono już kilkanaście dni wcześniej. Składały się one z dwóch zwojów ułożonych jeden na drugim i przytwierdzonych do słupów. Obecnie płot jest podwyższany.

Wzdłuż granicy stały samochody ciężarowe, a żołnierze ciężkim sprzętem wojskowym wbijali pale i rozciągali drut kolczasty.

Pasa przygranicznego strzegli inni wojskowi rozlokowani w posterunkach. O zbliżających się osobach była informowana straż graniczna. – Zamiast pilnować granicy, musimy pilnować dziennikarzy, żeby na nią nie wchodzili – – powiedział do zatrzymanego do kontroli dziennikarza PAP.

Według zapowiedzi szefa MON Mariusza Błaszczaka, ogrodzenie stanowić będą dwa zwoje układane jeden nad drugim i łączone w taki sposób, by takie ogrodzenie uzyskało docelową wysokość 2,5 metra.

To pomysł z granicy węgiersko-serbskiej, spełniający tam od kilku lat swoje zadanie.

Premier Mateusz Morawiecki mówił w miniony wtorek w Kuźnicy, gdzie wizytował inny odcinek tzw. zielonej granicy polsko-białoruskiej, że prace potrwają kilka, do kilkunastu tygodni. Najpierw zabezpieczane będą odcinki granicy najłatwiejsze do przejścia przez grupy nielegalnych imigrantów, łącznie ok. 180-190 km. Potem podobnie zabezpieczony ma być także odcinek bardziej na południe, który znajduje się wzdłuż rzeki Bug.

JG, PAP