Szczyt Platformy Krymskiej
Poniedziałek, 23 sierpnia 2021 (15:42)W poniedziałek po południu w Kijowie rozpoczęło się spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy z prezydentami Estonii, Litwy i Łotwy – Kersti Kaljulaid, Gitanasem Nausedą i Egilsem Levitsem. Głównym tematem rozmów jest presja migracyjna ze strony Białorusi.
Prezydenci spotkali się przy okazji odbywającego się w stolicy Ukrainy inauguracyjnego szczytu Platformy Krymskiej.
– Wspieramy się bezwarunkowo w naszych działaniach przeciwko tym nieszczęsnym działaniom hybrydowym reżimu Łukaszenki na naszych granicach. Tu nie tylko chodzi o granicę polską. Tu chodzi również przede wszystkim o granicę Litwy, również Łotwy. Wszystkie te trzy państwa są ze sobą solidarne i prowadzimy jednakową politykę – powiedział dziennikarzom przed tym spotkaniem szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch.
„Polska, Litwa, Łotwa i Estonia jednomyślne w sprawie operacji hybrydowej reżimu Łukaszenki na granicach Polski i Litwy. To akcja przeciwko UE i NATO. Jednoznaczne ”tak„ dla twardej postawy wobec sztucznego kryzysu” – napisał Kumoch na Twitterze, załączajac zdjęcie z trwajacego spotkania.
W ubiegłą sobotę odbyła się wideokonferencja zwołana z inicjatywy premiera Mateusza Morawieckiego. Uczestniczyli w niej premierzy: Litwy – Ingrida Simonyte, Łotwy – Arturs Karins, i Estonii – Kaja Kallas. Tematem była sytuacja na granicy z Białorusią, w tym spowodowana przez Białoruś napływem migrantów do Europy.
Pokłosiem tej konferencji było oświadczenie, w którym premierzy podkreślili, że bieżący kryzys na granicach z Białorusią został zaplanowany i systematycznie zorganizowany przez reżim Alaksandra Łukaszenki. Wezwali też władze białoruskie do zaprzestania działań prowadzących do eskalacji napięć.
W ostatnich miesiącach na granicach Białorusi z UE gwałtownie wzrosła liczba nielegalnych migrantów z Iraku, Syrii, Afganistanu i innych krajów. Najwięcej osób trafiło dotąd na Litwę, która zarzuciła Białorusi zorganizowanie przerzutu imigrantów na jej terytorium w ramach wojny hybrydowej.
Po tym gdy Litwa przyjęła przepisy umożliwiające jej służbom granicznym odsyłanie migrantów na Białoruś, ich grupy przekierowały się na granicę z Łotwą i Polską. Również Łotwa podjęła decyzję o odsyłaniu migrantów i wprowadziła na granicy stan sytuacji wyjątkowej.
W czwartek szefowa litewskiego MSW Agne Bilotaite, po ponad dwóch tygodniach stosowania taktyki zawracania migrantów, poinformowała, że sytuacja się stabilizuje. Szacuje się, że od tego czasu nie wpuszczono na Litwę ponad 1,5 tys. osób.
Polska Straż Graniczna wskazuje, że w całym ubiegłym roku na odcinku podlaskim zatrzymano 122 osoby, które nielegalnie przekroczyły granice. W tym roku to już około 780 cudzoziemców. SG odnotowała dotychczas ponad 2000 prób nielegalnego przekroczenia granicy, z czego ok. 1350 próbom pogranicznicy zapobiegli.
W poniedziałek szef MON Mariusz Błaszczak poinformował, że na granicy z Białorusią powstanie nowy płot o wysokości 2,5 metra. Przekazał ponadto, że będzie więcej żołnierzy zaangażowanych w pomoc Straży Granicznej.
Prezydenci Polski, Litwy, Łotwy i Estonii potępili we wspólnym oświadczeniu „ataki hybrydowe na wschodniej granicy UE i NATO”.
Przypomnieli oni, że „w sierpniu 2020 roku obywatele Białorusi mieli nadzieję, że mają prawo do zdecydowania o przyszłości swojego kraju w wolnych wyborach”, ale „władze Białorusi nie posłuchały ich głosów”.
„Uczestnicy pokojowego ogólnokrajowego ruchu, niemającego precedensu w najnowszej historii tego kraju, zostali ukarani więzieniem, wygnaniem lub zostali uciszeni. Zamiast nadziei pojawił się strach i szerzące się represje” – zaznaczyli prezydenci. „Solidaryzujemy się ze wszystkimi mieszkańcami Białorusi, którym ograniczane są ich własne prawa w ich ojczyźnie” – oświadczyli.
Podkreślili zarazem, że „z rosnącym niepokojem” obserwują „przypadki łamania praw obywateli Białorusi za granicą”. „Przymusowe lądowanie lotu Ryanair 4978 było aktem porwania przez państwo i bezprecedensowym pogwałceniem prawa międzynarodowego, i jako takie nie będzie tolerowane” – napisali prezydenci, nawiązując do wydarzeń z 23 maja, kiedy to do przymusowego lądowania w Mińsku zmuszony został samolot linii Ryanair, na którego pokładzie znajdował się białoruski opozycjonista Raman Pratasiewicz.
W oświadczeniu Duda, Nauseda, Levits i Kaljulaid poruszyli też kwestię migrantów. „Od czerwca mamy do czynienia z atakami hybrydowymi na wschodniej granicy Unii Europejskiej i NATO. Wykorzystywani są bezbronni obywatele państw trzecich, wśród których rośnie liczba przypadków nielegalnego przekraczania granicy z Białorusi. To nie jest kryzys migracyjny, ale politycznie zaaranżowana operacja hybrydowa reżimu Aleksandra Łukaszenki, mająca na celu odwrócenie uwagi od coraz częstszych przypadków łamania praw człowieka i praw obywatelskich przez ten reżim” – ocenili prezydenci.
„Potępiamy to niedopuszczalne zachowanie. Daremne naciski i lekkomyślne działania nie zmienią naszej zgodnej polityki wobec kryzysu na Białorusi” – zadeklarowali.
Podkreślili zarazem, że doceniają „solidarność, wsparcie polityczne i operacyjne ze strony naszych partnerów z UE i sojuszników z NATO w powstrzymywaniu ataków hybrydowych”. „Niezwykle ważne są wysiłki Komisji Europejskiej i agencji unijnych na rzecz powstrzymania nielegalnej migracji. Ponadto dążymy do stałej współpracy oraz trwałych rozwiązań z Irakiem i innymi krajami w celu powstrzymania podstępnego procederu przemytu ludzi” – zapewnili sygnatariusze oświadczenia.
Wyrazili też „najgłębsze współczucie dla 631 więźniów politycznych (według stanu na 13 sierpnia – PAP) i ich bliskich”. „Wszyscy więźniowie polityczni muszą zostać uwolnieni, a ich prawa przywrócone” – oświadczyli przywódcy Polski i trzech krajów bałtyckich.
Zapewnili, że aktywnie wspierają „wszystkie międzynarodowe inicjatywy mające na celu walkę z bezkarnością na Białorusi”. „Zgodnie z duchem Aktu Końcowego (Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie) z Helsinek naród białoruski musi otrzymać wolność wyboru swojej demokratycznej przyszłości. Jedynym sposobem na zakończenie kryzysu politycznego (na Białorusi – PAP) jest pluralistyczny dialog narodowy prowadzący do wolnych i uczciwych wyborów” – zaznaczyli prezydenci.
Zwrócili uwagę, że „od października 2020 r. UE nakłada kolejne sankcje wymierzone w białoruski reżim”. „Z zadowoleniem przyjmujemy sankcje przyjęte niedawno przez naszych sojuszników z NATO: USA, Wielką Brytanię i Kanadę. W ramach współpracy z naszymi partnerami i sojusznikami nakładane będą dalsze sankcje na władze Białorusi” – zapowiedzieli sygnatariusze oświadczenia.
„My – prezydenci Estonii, Łotwy, Litwy i Polski – solidarnie występujemy przeciwko agresywnym i destabilizującym zachowaniom Alaksandra Łukaszenki i władz Białorusi. Jesteśmy przekonani, że wola narodu białoruskiego powinna być główną wytyczną dla kształtowania przyszłości Republiki Białorusi” – podkreślili Duda, Nauseda, Levits i Kaljulaid.
APW, PAP