Wracają do muzeum
Poniedziałek, 9 sierpnia 2021 (17:50)Dwie straty wojenne wykonane w technice akwareli – autoportret Josepha Kaltera oraz portret jego żony Amalii Kalter – wracają do Muzeum Narodowego we Wrocławiu. Polska systematycznie odzyskuje dzieła sztuki, choć nie jest to łatwe – powiedział wicepremier, szef MKDNiS Piotr Gliński.
W siedzibie Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu odbyła się uroczystość przekazania odzyskanych strat wojennych. W wydarzeniu uczestniczyli m.in. wicepremier, minister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu Piotr Gliński oraz dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu dr hab. Piotr Oszczanowski.
– W wyniku działań wojennych, rabunku okupantów, często systematycznego, Polska straciła w czasie II wojny światowej 516 tys. dzieł sztuki. Od wielu lat polskie państwo odzyskuje dzieła sztuki, które zostały zrabowane. W naszym ministerstwie powołany jest specjalny wydział, który się tym zajmuje. To są kolejne dwa dzieła sztuki odzyskane dla Polski ze zbiorów przedwojennych znajdujących się we Wrocławiu – powiedział na uroczystości wicepremier Gliński.
Wyjaśnił, że „zgodnie z prawem międzynarodowym te dzieła sztuki, które znajdowały się na terenie Polski po 1945 roku, są stratami wojennymi, jeżeli one zaginęły”.
Podkreślił, że Polska systematycznie odzyskuje dzieła sztuki, choć nie jest to łatwe.
– Każde dzieło ma indywidualny status prawny, on musi być badany. Współpracujemy w tych kwestiach jako resort z najróżniejszymi służbami, przedstawicielami różnych zawodów – policja, prokuratura, FBI, wyspecjalizowane fundacje zagraniczne zajmujące się poszukiwaniem, ale są to przede wszystkim nasi muzealnicy i historycy sztuki – wskazał szef MKDNiS.
Zaznaczył, że to dzięki muzealnikom z Muzeum Narodowego we Wrocławiu, którzy namierzyli utracone dzieła sztuki, udało się je odzyskać.
– Te dwa obiekty pojawiły się w domu aukcyjnym w 2020 roku. Przedstawiciele Muzeum Narodowego we Wrocławiu zwrócili na to uwagę, natychmiast dali sygnał i dzięki temu dom aukcyjny nie miał wyjścia: przekazał je bezpłatnie państwu polskiemu. My przekazujemy do Muzeum Narodowego we Wrocławiu, ponieważ tam jest miejsce tych obiektów – mówił minister kultury, dziedzictwa narodowego i sportu.
Dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu ocenił, że odzyskane straty wojenne są „ciekawe, atrakcyjne i rzadkie”.
– Oto mamy portrety artysty i artystki wrocławskich. Co to oznacza? Rzadko kiedy mamy okazję popatrzeć artyście w twarz. Na ogół znamy ich prace – zwrócił uwagę Oszczanowski.
Portrety małżeństwa Kalterów były częścią okazałego daru, jaki ofiarowała wrocławskiemu muzeum Maria Jaeschke, zmarła bezpotomnie w 1925 r. wnuczka artystycznego małżeństwa, prawnuczka malarza miniatur Richarda Carla Palsnera, spadkobierczyni licznych pamiątek po artystach wrocławskich.
– Dlaczego jest tak ważne, że to wraca? My spełniamy jakby intencję owej panny Marii Jaeschke. Ona chciała, żeby te dzieła były we wrocławskim muzeum. Ona chciała, żeby znajdowały się w konkretnym otoczeniu. To jest historyczny moment. Pewna sprawiedliwość daje o sobie znać – wskazał.
Dyrektor wrocławskiego muzeum wyraził wdzięczność MKDNiS za determinację, skuteczność i okazywaną pomoc.
Wicepremier Gliński w trakcie uroczystości poinformował również, że Muzeum Narodowe we Wrocławiu „przechodzi w 100 proc. pod opiekę MKDNiS”.
– Samorząd województwa rezygnuje ze wsparcia, będzie jeden organizator główny, czyli MKDNiS, odpowiedzialny za funkcjonowanie Muzeum Narodowego we Wrocławiu – przekazał.
Przypomniał także, że po niemal rocznej przerwie spowodowanej remontem budynku, w którym eksponowana jest Panorama Racławicka, 27 lipca dzieło Jana Styki i Wojciecha Kossaka udostępnione zostało zwiedzającym.
Namalowane przez Josepha Kaltera (1780–1834) w technice akwareli około 1811 roku – autoportret oraz wizerunek żony, Amalii Kalter z domu Palsner (1794–1845) – znajdowały się przed wojną w zbiorach wrocławskiego Śląskiego Muzeum Przemysłu Artystycznego i Starożytności. Dowodem na to są m.in. przedwojenne numery inwentarzowe umieszczone na obiektach.
Zaginione w czasie II wojny światowej akwarele pojawiły się w ofercie jednego z warszawskich domów aukcyjnych w 2020 roku. Zostały zidentyfikowane jako straty wojenne z wrocławskich zbiorów publicznych przez dyrektora Muzeum Narodowego we Wrocławiu.
Za polskie straty wojenne uważa się ruchome dobra kultury utracone w wyniku II wojny światowej z terenów Polski w jej granicach po 1945 roku. Rozmiar polskich strat wojennych jest ogromny i trudny do precyzyjnego oszacowania. Szacuje się, że Polska w czasie II wojny światowej straciła ok. 516 tys. ruchomych dzieł sztuki. Prowadzona przez Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu baza strat wojennych zawiera obecnie ok. 63 tysiące obiektów i jest na bieżąco rozwijana i uzupełniana.
APW, PAP