Wspólnie powalczą o kontrakt armii
Piątek, 15 lutego 2013 (15:05)Huta Stalowa Wola SA została liderem konsorcjum firm zbrojeniowych produkujących broń pancerną i artyleryjską, które będą realizować projekty kluczowe dla uzbrojenia polskiej armii. Konsorcjum zamierza wystartować w ogłaszanym przez Ministerstwo Obrony Narodowej przetargu na bojowy wóz piechoty (BWP).
W skład konsorcjum obok Huty Stalowa Wola SA weszły gliwickie firmy: Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Urządzeń Mechanicznych „Obrum” Sp. z o.o. oraz Zakłady Mechaniczne Bumar Łabędy SA, ponadto Wojskowe Zakłady Mechaniczne SA z siedzibą w Siemianowicach Śląskich, Wojskowe Zakłady Motoryzacyjne SA z siedzibą w Poznaniu, Wojskowe Zakłady Inżynieryjne SA z siedzibą w Dęblinie, Wojskowy Instytut Techniki Pancernej i Samochodowej – Instytut Badawczy z siedzibą w Sulejówku oraz Wojskowe Zakłady Elektroniczne SA w Zielonce.
Konsorcjum chce wspólnie przygotować ofertę do Inspektoratu Uzbrojenia Ministerstwa Obrony Narodowej (MON) i Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBiR) na wykonanie prac badawczo-rozwojowych, a w przypadku wyboru oferty wdrożenie do seryjnej produkcji „Bojowego wozu piechoty wraz ze sprzętem technicznym batalionu zmechanizowanego”.
– To bardzo ważne wydarzenie dla polskiej zbrojeniówki – podkreśla znaczenie podpisanej umowy Antoni Rusinek, członek zarządu HSW.
– Powołaliśmy konsorcjum, które sprawiedliwie i na zdrowych zasadach łączy polskie przedsiębiorstwa zbrojeniowe wokół realizacji projektów kluczowych dla uzbrojenia polskiej armii – dodaje Antoni Rusinek.
Podmioty wchodzące w skład konsorcjum firm zbrojeniowych będą wspólnie pracować nad platformami bojowymi, które mają stanowić bazę do różnych zastosowań w charakterze nośników zarówno uzbrojenia, jak i elementów dowodzenia, rozpoznania oraz zabezpieczenia logistycznego.
Siedzibą konsorcjum będzie Stalowa Wola. Zgodnie z zawartą umową strony wchodzące w skład konsorcjum mają co do zasady równe prawa. Zastrzegają przy tym, że konsorcjum nie może być uważane za korporację, spółkę prawa cywilnego, spółkę prawa handlowego czy też inną osobę prawną. Umowa jasno określa odpowiedzialność za realizację zadań przewidzianych w strategii polskich sił zbrojnych. Jak podkreśla Antoni Rusinek, konsorcjum jest zamknięte, a to oznacza, że nowych członków nie będzie. – Powołanie do życia kolejnych konsorcjów wydaje się kwestią czasu – uważa Antoni Rusinek. – W naszym gronie znajduje się kilku kolejnych liderów dla konsorcjów zdolnych skutecznie zrealizować kolejne zadania z zakresu modernizacji technicznej polskich sił zbrojnych – dodaje.
Mariusz Kamieniecki