Jest złoto! Jest brąz!
Środa, 4 sierpnia 2021 (17:50)Wojciech Nowicki rzucił młotem 82,52 i zdobył złoty medal igrzysk olimpijskich w Tokio. Brąz wywalczył Paweł Fajdek, który uzyskał 81,53. Biało-czerwoni w Japonii zdobyli cztery medale w tej konkurencji - w tym oba złote. Polaków w środę na podium przedzielił Norweg Eivind Henriksen - 81,58.
32-letni Nowicki (Podlasie Białystok) swój najlepszy rezultat w konkursie finałowym uzyskał w trzeciej kolejce. W finale miał jednak niesamowitą serię. W pięciu próbach przekroczył granicę 80 metrów. 82,52, które zapewniło złoto olimpijskie, to jego rekord życiowy.
Przed finałem wielokrotnie powtarzał, że najważniejsze jest dla niego, aby dwaj Polacy wrócili z medalami z Tokio w rzucie młotem. Tak też się stało.
Jego rówieśnik Fajdek (AZS AWF Katowice) posłał młot najdalej w piątej próbie. 81,53 w przedostatniej kolejce pozwoliło mu na wywalczenie brązowego medalu.
„Najbardziej się cieszę ze zrobienia +życiówki+ na docelowej imprezie. Medal dodatkowo. Czego chcieć więcej” – mówił po finale w wywiadzie dla TVP Nowicki, który mimo największego sukcesu w karierze zachował niezwykłą skromność.
Podopieczny Malwiny Wojtulewicz-Sobierajskiej chwalił koło przygotowane przez organizatorów, pogodę i całą otoczkę finału. „Mam nadzieję, że to nie jest ostatni taki konkurs w moim wykonaniu” – dodał.
Fajdek przyznał, że czuje po zdobyciu medalu „ogromną ulgę”. Nie krył jednak pewnego rodzaju rozczarowania, bo przyznał, że jest przygotowany na 84 metry. „W pierwszych czterech rzutach za bardzo chciałem i kosztowało mnie to wiele energii. W tych okolicznościach cieszę się z brązowego medalu. Media nie będą miały o czym gadać. Żadne klątwy, żadne pierdoły. Chciałem złoty, ale Wojtek zrobił to idealnie i wstyd byłoby mu to zabierać. Dwa razy pojadę jeszcze na pewno na igrzyska, a jak będę nienormalny, to trzy” – powiedział brązowy medalista.
Dziękował Szymonowi Ziółkowskiemu, który rok temu został jego szkoleniowcem i doprowadził go na wymarzone, olimpijskie podium.
Drugie miejsce zajął – dość niespodziewanie – Norweg Eivind Henriksen – 81,58. Eksperci wymieniali go przed finałem wśród faworytów, ale na pewno nie pewniaków do podium.
Nowicki pięć lat temu w Brazylii zdobył brązowy medal igrzysk olimpijskich. Trzykrotnie stanął też na najniższym stopniu podium mistrzostw świata, a w 2018 roku został mistrzem Europy.
Fajdek to czterokrotny mistrz świata. Dotychczas na igrzyskach olimpijskich nie odniósł żadnych sukcesów. Zarówno w Londynie w 2012 roku, jak i w 2016 roku w Rio de Janeiro nie przebrnął eliminacji.
JG, PAP