Dziś w „Naszym Dzienniku”
Pałac Saski – pałac symbol
Sobota, 24 lipca 2021 (02:05)Bywają miejsca, których los w jakiejś mierze odzwierciedla historię danego narodu.
W naszych dziejach jednym z takich miejsc jest Pałac Saski i jego najbliższe otoczenie. Jego historia to opowieść o polskim doświadczeniu ostatnich trzystu lat. O chwilach chwały, klęski, upadku i triumfu.
Królewska rezydencja
Tam gdzie dziś warszawiacy raczą się chłodem fontanny ogrodu Saskiego, wznosił się w XVII wieku dwór, a później piętrowy pałacyk rodziny Morsztynów. Ród przeszedł do historii głównie za sprawą Jana Andrzeja – sprawnego polityka tamtej doby, podskarbiego koronnego i sekretarza królewskiego, a nade wszystko poety barokowego, który dał Polsce pierwszy przekład „Cyda” Pierre’a Corneille’a. Gdy na tronie Rzeczypospolitej Obojga Narodów zasiadł August II Mocny z dynastii Wettynów, zakupił on od Morsztynów pałac, przebudował go gruntownie i uczynił swą rezydencją. Pałac stał się jednym z elementów ciekawego i niezwykle urokliwego, także z uwagi na sąsiadujący z nim ogród, założenia urbanistycznego zwanego Osią Saską, która ciągnęła się od Krakowskiego Przedmieścia aż po koszary wojskowe na Mirowie.
Całość nabrała szczególnego blasku w połowie XVIII wieku, czyli już za panowania Augusta III Sasa. Tętniło tu życie polityczne i kulturalne, także dzięki okazałemu amfiteatrowi, usytuowanemu w ogrodach. Pałac utracił status rezydencji królewskiej, gdy na tronie zasiadł Stanisław August Poniatowski. Wówczas życie polityczne, kulturalne i towarzyskie stolicy przeniosło się po części na zamek, a głównie do kompleksu parkowo-pałacowego, nazwanego Łazienkami Królewskimi. Był to już jednak czas upadku mocarstwa, jakim jeszcze wiek wcześniej była Rzeczpospolita.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym