• Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

    imieniny: Jana, Bolesława, Juliana

Grad dostanie ciepłą posadkę

Czwartek, 28 czerwca 2012 (15:27)

Niespodziewanie Aleksander Grad (PO) złożył dziś rezygnację z mandatu poselskiego. Według nieoficjalnych informacji były minister skarbu ma otrzymać posadę prezesa polskiej spółki budującej elektrownię jądrową.

Jak zauważył Zbigniew Kuźmiuk w „Aktualnościach dnia”  na antenie Radia Maryja,  Aleksander Grad przestał być ministrem z początkiem tej koalicji i stał się zwykłym posłem, mało aktywnym w Sejmie. Teraz miałby stać się szefem wielkiego projektu. - Takie przedsięwzięcie, jeżeli dojdzie do skutku, to jest przetarg przynajmniej na parę miliardów złotych – podkreśla poseł PiS.

Kuźmiuk dodał, że jeśli informacje o powstaniu polskiej spółki budującej elektrownię jądrową się potwierdzą, to po raz kolejny pokaże, jak koalicja PO - PSL liczy się z opinią publiczną. – Tutaj trzeba brać pod uwagę czynniki międzynarodowe, coraz częściej bowiem mówi się  o tym, przy okazji zgody na pakiet klimatyczny, który podpisał pan premier Donald Tusk, że te przedsięwzięcia związane z elektrowniami atomowymi będą realizowane przy dużym udziale francuskim – zauważa Kuźmiuk.

Aleksander Grad poinformował dzisiaj jedynie, że złożył wniosek do marszałek Sejmu Ewy Kopacz o wygaszenie swojego mandatu. Nie podał przyczyny. Powiedział, że jego planów nie można pogodzić z wykonywaniem mandatu posła. - W ciągu najbliższych kilku dni poinformuję, czym się będę zajmował. Mogę powiedzieć tylko tyle, że tych zadań, które chcę realizować, nie można pogodzić - i od strony prawnej, i od strony fizycznej - z wykonywaniem mandatu posła. Stąd moja decyzja, aby ten mandat wygasić - powiedział Grad.

Marta Milczarska