• Poniedziałek, 18 maja 2026

    imieniny: Jana, Eryka, Aleksandry

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Unijna przemoc wobec Polski

Czwartek, 15 lipca 2021 (02:05)

Trybunał Konstytucyjny zdecydował, że wykonywanie środków tymczasowych nałożonych na Polskę przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej jest niezgodne z Konstytucją ze względu na brak ich pierwszeństwa nad prawem krajowym.

Trybunał Konstytucyjny zajął się wczoraj pytaniem skierowanym przez Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego w sprawie stosowania środków tymczasowych TSUE. Nastąpiło to po postanowieniu TSUE z kwietnia ub.r., w którym unijny trybunał zobowiązał Polskę do zawieszenia stosowania przepisów dotyczących tej Izby w sprawach dyscyplinarnych sędziów.

Trybunał Konstytucyjny rozstrzygał w kwestii obowiązku państwa członkowskiego UE polegającego na wykonywaniu środków tymczasowych odnoszących się do kształtu ustroju i funkcjonowania konstytucyjnych organów władzy sądowniczej tego państwa.

– Mamy tzw. przedsądowe orzeczenie TSUE z 9 kwietnia 2020 r. w trybie zabezpieczenia przyszłego orzeczenia Trybunału, kwestionujące działanie legalnego, konstytucyjnego organu władzy sądowniczej w Polsce. Nie powinno ono mieć praktycznego zastosowania jako nieznajdujące potwierdzenia zgodności z polską Konstytucją i wyłącznymi kompetencjami państwa polskiego w tym zakresie – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” mec. Piotr Andrzejewski, sędzia Trybunału Stanu.

W ocenie prawnika nie może mieć ono zastosowania dlatego, że koliduje z konstytucyjnym trybem powoływania Sądu Najwyższego w Polsce. – Jest on zastrzeżony do wyłącznej kompetencji państwa polskiego. Orzeczenie koliduje z praworządnością, stanowi przemoc instytucjonalną organów UE, niemającą podstaw traktatowych, merytorycznych, przedmiotowych – zaznacza sędzia.

Podwójne standardy

„Osią sporu Polski z UE jest jej ingerencja i próba podważenia reform sądownictwa pod zarzutem rzekomego upolitycznienia. Tymczasem sama KE w swoim raporcie potwierdza, że w co najmniej 11 krajach rząd i parlament mają większy wpływ na nominacje do SN niż w Polsce” – wskazał w mediach społecznościowych Sebastian Kaleta, wiceminister sprawiedliwości. 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

AB