Rosjanie ujawnią prawdę o zbrodni katyńskiej?
Środa, 13 lutego 2013 (19:51)Rosjanie nie przedstawili żadnych nowych argumentów w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu – stwierdzili po rozprawie w sprawie skargi katyńskiej przedstawiciele krewnych ofiar zbrodni NKWD z 1940 r.
Sprawa toczy się w Trybunale w Strasburgu przed jego Wielką Izbą, złożoną z 17 sędziów. Jest to największy skład sędziowski, co podkreśla szczególną rangę rozprawy.
– Odpowiadaliśmy na pytania, które wcześniej Trybunał nam przesłał. Rosjanie powtórzyli swoje stanowisko mówiące o tym, że rosyjskie śledztwo katyńskie przebiegało w sposób należyty i nie udało się w nim ustalić, co stało się z polskimi więźniami, jeńcami. Według Rosjan, oni zaginęli po prostu w roku 1940. Oczywiście jest to oburzająca wersja – powiedział w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja dr Ireneusz Kamiński, pomysłodawca skargi katyńskiej, reprezentujący większość rodzin ofiar katyńskich. Zaznaczył, że Rosjanie twierdzą także, że „mogą utajnić akta swojego postępowania katyńskiego, by chronić kluczowe interesy państwa”. Warto zwrócić uwagę, że „kluczowe interesy państwa” zawarte są w 35 olbrzymich tomach, a nie w jakimś pojedynczym dokumencie.
– Wskazywaliśmy, że tego rodzaju podejście jest zupełnie niedopuszczalne, zwłaszcza w kontekście reguł prawnych, które zostały ukształtowane już w innych sądach, innych instytucjach. Przede wszystkim w Międzyamerykańskim Trybunale Praw Człowieka (MTPC), Międzynarodowym Trybunale Sprawiedliwości, Stałym Trybunale Sprawiedliwości Międzynarodowej (istniał przed II wojną światową w ramach Ligi Narodów). Wskazywaliśmy Trybunałowi w Strasburgu, że nie musi się po omacku poruszać, że ma wystarczające orzecznictwo międzynarodowe do swojej dyspozycji, by orzec w sprawie skargi katyńskiej tak, jak oczekujemy – podkreślił dr Kamiński.
W czasie dzisiejszej rozprawy każda ze stron miała po 30 minut, polski rząd zaś 15 minut na przedstawienie swoich argumentów. – Rząd polski wskazał na wątki prawne, które powodują, że Trybunał może wypowiadać się o śledztwie katyńskim, dotyczącym zbrodni, poprzedzające nie tylko ratyfikację Europejskiej Konwencji Praw Człowieka przez Rosję, ale również powstanie tego aktu prawnego. W tym kontekście przywoływano pewne decyzje rosyjskiego śledztwa, podjęte bezpośrednio przed jego zamknięciem, które są zupełnie nowatorskie dla określenia pewnych okoliczności zbrodni katyńskiej – podkreślił gość „Aktualności dnia”.
Doktor Kamiński wyjaśnił, że „z dokumentacji przedstawionej w 2002 roku, a włączonej do akt rosyjskiego postępowania na półtora miesiąca przed jego zamknięciem wynika, iż osoby z tzw. ukraińskiej listy katyńskiej były rozstrzeliwane, były mordowane w miejscach, których do tej pory nie znaliśmy”. – Zatem również gdy chodzi o poznanie historii zbrodni katyńskiej, ta dokumentacja, która pojawiła się pod koniec rosyjskiego postępowania katyńskiego i którą dopiero niedawno poznaliśmy, jest zupełnie podstawowa – podkreślił rozmówca Radia Maryja.
Rosyjski wicepremier stwierdził, że Trybunał nie ma żadnego prawa badać zbrodni katyńskiej. Natomiast dr Kamiński wyjaśnił, że w czasie dzisiejszej rozprawy strona polska wskazała, iż Trybunał jest w pełni uprawniony do zbadania zbrodni w Katyniu.
– Nie jest przeszkodą to, iż zbrodnia została popełniona przed związaniem się Rosji Konwencją, przed powstaniem Konwencji również. Istotne jest to, że rosyjskie śledztwo katyńskie prowadzone po ratyfikacji przez Rosję Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (po 5 maja 1998 roku) było prowadzone tak, jak było prowadzone wcześniej, czyli w sposób fatalny, w sposób, który zakończył się konkluzjami mówiącymi o tym, że polscy więźniowie zaginęli w roku 1940, rozpłynęli się w sowieckiej mgle i ich los jest nieznany – powiedział dr Kamiński, pomysłodawca skargi katyńskiej, reprezentujący większość rodzin ofiar katyńskich.
Wyrok, który najprawdopodobniej zapadnie pod koniec roku, będzie ostateczny. Ewentualne korzystne dla polskiej strony orzeczenie może spowodować ponowne wszczęcie w Rosji śledztwa w sprawie zbrodni katyńskiej i tym razem skuteczne jego przeprowadzenie, a także wypłatę odszkodowań dla skarżących. Gość „Aktualności dnia” w Radiu Maryja podkreślił, że w chwili obecnej nie można przesądzać o tym, co orzekną sędziowie.
– Daliśmy Trybunałowi mocne argumenty, żeby rozstrzygnął po naszej myśli i rozstrzygnął mocno. Liczymy na to, że tak właśnie się stanie. (…) To jest kwestia prawdy, poznania tego, co się stało, we wszystkich elementach, we wszystkich okolicznościach – zaznaczył dr Kamiński. Jak podkreślił, prawda ta jest ważna dla osób najbardziej zainteresowanych zbrodnią katyńską, poznaniem jej okoliczności, czyli krewnych osób zamordowanych. Również – zauważył Kamiński – ważna jest dla społeczeństwa jako całości.
– Nie jest to tylko polska zbrodnia, to jest zbrodnia systemu totalitarnego, sowieckiego. To jest zbrodnia, która dotyka wszystkich wrażliwych ludzi i musi być wyjaśniona. Wyjaśnienie, poznanie jest potrzebne również do tego, aby podobne potworności nie powtórzyły się w przyszłości. Zatem prawda jest rzeczywiście kluczowa, abyśmy mogli bronić się także przed naruszeniami ludzkiej godności – zaznaczył dr Ireneusz Kamiński, pomysłodawca skargi katyńskiej, reprezentujący większość rodzin ofiar katyńskich.
Izabela Kozłowska