• Poniedziałek, 18 maja 2026

    imieniny: Jana, Eryka, Aleksandry

Fajermur może pomóc

Wtorek, 22 czerwca 2021 (16:31)

Ściana ogniowa zwana ogniomurem lub fajermurem może w przyszłości pomóc uniknąć tak wielkich pożarów, jaki zdarzył się w sobotę w Nowej Białej – uważa straż pożarna.

– Trzeba spróbować odbudować te zniszczenia w sposób bezpieczny, żeby w przyszłości uniknąć tak wielkich pożarów. Można postawić ogniomury, czyli ściany oddzielenia przeciwpożarowego z materiałów niepalnych pomiędzy drewnianymi zabudowaniami gospodarczymi. Wówczas taka ściana popularnie zwana fajermurem zatrzymałaby rozprzestrzenianie się ognia, który w tym przypadku rozprzestrzeniał się błyskawicznie – ocenił Piotr Krygowski, rzecznik prasowy straży pożarnej w Nowym Targu.

Dodał on, że podczas sobotniego pożaru w Nowej Białej ogień nie miał żadnej przeszkody. Drewniane zabudowania gospodarcze płonęły jak zapałki, więc postawienie takich zapór byłoby z pewnością przydatne.

Ściany ogniowe o niepalnej konstrukcji wznoszone są między budynkami w zabudowie zwartej i szeregowej. Właśnie taką charakterystyczną zabudowę mają wsie na Spiszu. W Nowej Białej usytuowane są frontem do drogi, a ściany boczne stykają się ze sobą. Za murowanymi domami, na podwórkach usytuowane rzędem są zabudowania gospodarcze – stajnie. Na końcu posesji, w oddaleniu, stawiane są stodoły, gdzie gromadzone jest siano i pasza dla zwierząt. Stodoły również często przylegają do siebie.

Najstarsza, historyczna zabudowa w Nowej Białej jest objęta dwoma formami ochrony prawnej: jest wpisana do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego jako strefa ochrony konserwatorskiej, co oznacza, że właściciele budynków powinni uzgadniać wszelkie zmiany ze służbami konserwatorskimi. Część z tych budynków jest także wpisana do gminnej ewidencji zabytków.

Pożar wybuchł w Nowej Białej w sobotę po godzinie 18.00. Ogień uszkodził 25 domów, w których mieszkało 27 rodzin – ok. 110 osób. W gaszeniu pożaru uczestniczyło 107 zastępów, 400 strażaków PSP i OSP z dziewięciu powiatów. Poszkodowanych zostało dziewięć osób, które zostały przewiezione do szpitali w Zakopanem i Nowym Targu.

Grupa Azoty S.A. zadeklarowała wsparcie mieszkańców, którzy zostali poszkodowani w pożarze w Nowej Białej, poprzez organizację i sfinansowanie wakacyjnych kolonii nad Bałtykiem dla 25 dzieci z poszkodowanych rodzin.

„Wśród dotkniętych skutkami pożaru w Nowej Białej jest duża grupa dzieci. To z myślą o nich zdecydowałem o podjęciu dodatkowych działań. Wolą pana premiera Mateusza Morawieckiego było to, aby w te działania zaangażowały się spółki Skarbu Państwa. Dziękuję Grupie Azoty za natychmiastową odpowiedź i bardzo konkretną propozycję pomocy. To niezwykle istotne, abyśmy wspólnie zapewnili dzieciom z Nowej Białej odskocznię od tej trudnej sytuacji, z którą muszą się mierzyć. Z pewnością kolonie zorganizowane przez Azoty pomogą im przejść przez tę traumę” – napisał w komunikacie wojewoda małopolski Łukasz Kmita.

Kolonie odbędą się na przełomie lipca i sierpnia, a szczegóły organizacji wyjazdu ustalane są z Małopolskim Urzędem Wojewódzkim w Krakowie i Małopolskim Kuratorium Oświaty. Zgodnie z ustaleniami, w koloniach wezmą udział dzieci i młodzież w wieku do 18 lat, a miejscem wypoczynku będzie Darłówek nad Bałtykiem.

„Jestem przekonany, że dzięki sprawnej akcji pomocy koordynowanej przez Pana Wojewodę i Małopolski Urząd Wojewódzki w Krakowie wsparcie dociera do wszystkich poszkodowanych z Nowej Białej. Grupa Azoty postara się pomóc w przywróceniu wakacyjnego uśmiechu dzieciom z poszkodowanych rodzin” – napisał w komunikacie Tomasz Hinc, prezes zarządu Grupy Azoty S.A.

To nie pierwszy pożar w Nowej Białej, choć ze względu na skalę największy od 30 lat. W maju 2009 r. spłonęło dziewięć stodół, we wrześniu 2010 r. ogień objął kilka zabudowań gospodarczych, a w styczniu 2018 r. pożar pochłonął sześć drewnianych zabudowań gospodarczych.

APW, PAP