Dziś w „Naszym Dzienniku”
Zatrzymać ideologię
Poniedziałek, 21 czerwca 2021 (08:38)Parlament słowacki nie zgadza się na aborcyjny dyktat forsowany przez Brukselę. Eksperci są zgodni: Polska również powinna jednoznacznie potępić bezprawne działania PE.
Słowaccy politycy postanowili nie czekać biernie na przyjęcie przez Parlament Europejski rezolucji wzywającej państwa członkowskie do rozszerzenia dostępu do aborcji, edukacji seksualnej i uprzywilejowania środowisk lgbt. Parlament słowacki uchwalił własną rezolucję, w której jasno stwierdza, że żadna instytucja unijna nie ma prawa zmuszać Słowaków do wprowadzenia aborcji. Takie działania popiera Jadwiga Wiśniewska, europoseł PiS, członek Komisji Praw Kobiet i Równouprawnienia. Sama również nie marnuje czasu i przygotowała kontrrezolucję wskazującą na kompetencje państw członkowskich oraz podkreślającą, że aborcja nie może być uznawana za prawo człowieka. – Stanowczo nie zgadzamy się na to, żeby aborcję uznać za prawo człowieka, by uznać zabicie nienarodzonego człowieka za prawo człowieka. To jest absolutnie skandaliczna rezolucja i będziemy ją mocno potępiać. Nasza propozycja jest zgodna z duchem traktatów i z literą prawa. Będziemy dla niej szukać szerokiego poparcia – deklaruje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Jadwiga Wiśniewska. Głosowanie nad aborcyjną rezolucją w PE zaplanowane zostało na najbliższą środę.
Zdaniem Anny Marii Siarkowskiej, poseł PiS, głos w tej fundamentalnej sprawie powinien zabrać także polski parlament. – Uważam, że jest to pożądane, aby posłowie i senatorowie dali wyraz swojemu przywiązaniu do wartości, które są nam bliskie, którymi się kierujemy i które stanowią fundament naszego porządku prawnego – wskazuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Anna Maria Siarkowska.
O podjęcie działań przez polski parlament apeluje prof. Mieczysław Ryba, politolog KUL. – Uważam, że należałoby tę kwestię potraktować dużo szerzej. Parlament polski powinien nie tylko odrzucić rezolucję przygotowaną pod dyktando środowisk lewackich, lecz także potępić całą ideologię gender, której istotą jest zdemoralizowanie społeczeństwa i upadek wszelkich wartość moralnych – zaznacza prof. Mieczysław Ryba.
Parlament słowacki nie miał wątpliwości, że kwestie dotyczące m.in. polityki zdrowotnej i edukacji należą do kompetencji państw narodowych – członków UE. Dlatego już w ubiegłym tygodniu, 17 czerwca, uchwalił rezolucję wskazującą, że wszelkie sugestie Parlamentu Europejskiego w tej sprawie są bezprawne i przekraczające jego kompetencje. Działania naszych południowych sąsiadów chwali również Beata Kempa, europoseł PiS. – Parlament słowacki dał nam wszystkim piękne świadectwo. To kolejny kraj UE, który stara się dać odpór absolutnie szkodliwym i lewackim pomysłom niektórych ideologów w PE. Europa musi zrozumieć, że się wyludnia. Jeżeli sprzeciwiający się świętości życia w Europie myślą, że lukę demograficzna, która uderzy w ich gospodarki, zastąpią uchodźcami, to się bardzo mylą – alarmuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Beata Kempa.
Poseł Anna Maria Siarkowska uważa, że działania Słowaków powinny być dla nas przykładem. – Uchwalenie takiej wewnętrznej rezolucji jest godne pochwały i naśladowania. Nie powinniśmy poddawać się dyktatowi środowisk skrajnie lewicowych i lewackich w UE, które chcą, aby UE zupełnie odeszła od fundamentów, na których była budowana – podkreśla Anna Maria Siarkowska. Przypomina jednocześnie, że korzeniem, z którego wyrasta idea UE, jest nie tylko chrześcijaństwo, lecz także wartości odwołujące się do poszanowania praw człowieka. – Nie ma czegoś takiego jak prawo do aborcji. Jest prawo każdego człowieka do życia, i ono powinno być i chronione, i szanowane. W sytuacji, kiedy pozwalamy na zabijanie najmniejszych i najbardziej bezbronnych ludzi, to znosimy już kompletnie wszelkie bariery etyczne, które mają na celu zapewnienie ochrony życia człowieka, jego praw i wolności – zaznacza poseł. Dodaje, że jeżeli kwestionuje się prawo do życia, to jednocześnie kwestionuje się wszelkie inne prawa i wolności. – To jest kolejny dowód na kompletny rozkład Unii Europejskiej. Nie takie idee przyświecały jej twórcom – wskazuje.
Drogi Czytelniku! Więcej można przeczytać w papierowym wydaniu „Naszego Dziennika” dostępnym w punktach sprzedaży prasy lub w wersji elektronicznej TUTAJ.
Urszula Wróbel