• Poniedziałek, 18 maja 2026

    imieniny: Jana, Eryka, Aleksandry

Heroizm rodziny Szewczyków

Piątek, 18 czerwca 2021 (20:43)

W małopolskim Gruszowie został dziś odsłonięty głaz z tablicą upamiętniającą rodzinę Szewczyków, która w czasie II wojny światowej ratowała rodziny żydowskie.

Uroczystość przypominająca heroizm rodziny Szewczyków była planowana już wiosną tego roku, ale ze względu na ogłoszoną pandemię – została przesunięta.

– Chcemy przypominać w lokalnych społecznościach o konkretnych rodzinach, które ukrywały Żydów, i o tych, którzy się tam ukrywali – powiedział dyrektor krakowskiego oddziału IPN Filip Musiał.

Przypomniał też, że bohaterowie uroczystości – Szewczykowie, zaproponowali pomoc rodzinie Goldbergów tuż przed ich deportacją z Dobczyc do getta w Wieliczce, skąd wywożono Żydów do obozu zagłady w Bełżcu. – Każdy akt pomocy był czynem heroicznym. Pomagając dwóm rodzinom, Szewczykowie ryzykowali życiem swoim i swoich dzieci. Często zapominamy dzisiaj, że za pomoc ludności żydowskiej groziła kara śmierci nie tylko tym, którzy jej udzielali, ale wszystkim domownikom – dodał.

Podczas uroczystości odczytano list szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych (UdSKiOR) Jana Józefa Kasprzyka, który podkreślił, że takich rodzin jak Szewczykowie było w okupowanej Polsce wiele, o czym świadczy liczba naszych rodaków uhonorowanych tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata.

„Postawa Szewczyków, Ulmów, Ireny Sendlerowej i wielu innych, często bezimiennych bohaterów była oznaką sprzeciwu wobec zła. Dzięki nim nawet straszliwa hekatomba II wojny światowej nie zabiła w ludziach wiary w podstawowe wartości, stojące u źródeł naszej cywilizacji. Upamiętnienie tych postaw pozwala nam tę wiarę umacniać ”– napisał Jana Józef Kasprzyk. „Czyny Sprawiedliwych wśród Narodów Świata to powód do dumy nie tylko dla nich samych, ale także dla nas. Jako Naród zachowaliśmy się wówczas w sposób godny i właściwy, o czym świadczy odsłaniana dziś tablica” – podkreślił.

Wojewoda małopolski Łukasz Kmita w liście do uczestników uroczystości napisał, że skłania ona „do postawienia pytania o granice ludzkiej solidarności, braterstwa i otwartego serca”. „Patrząc na uroczyście odsłoniętą tablicę, która upamiętnia życiową postawę Anieli i Franciszka Szewczyków z Gruszowa, zdajemy sobie sprawę, że takiej granicy – dzięki Bogu – nie ma” – zaznaczył.

Aniela i Franciszek Szewczykowie wraz z trójką dzieci mieszkali w Gruszowie w niewielkim domu naprzeciwko kapliczki. Jesienią 1941 r. poprosiła ich o pomoc czteroosobowa żydowska rodzina Goldbergów: Jerzy i Giza oraz dwójka dzieci – Lilka i Jan. Rodzina Szewczyków miała świadomość kar grożących ze strony Niemców, mimo to postanowiła pomóc potrzebującym.

W specjalnie ocieplonym spichrzu obok domu Szewczyków żydowska rodzina była przechowywana i żywiona przez prawie rok. Gdy Goldbergom udało się załatwić fałszywe dokumenty, wyjechali do Bochni. Ich wyprowadzka nie zakończyła jednak akcji pomagania Żydom. Wkrótce po wyjeździe Goldbergów Szewczykowie przez kilka miesięcy ukrywali trzy osoby z innej żydowskiej rodziny – Federgrün: Marię Federgrün, jej brata oraz siostrzenicę Milkę Minzer. Wszyscy przeżyli wojnę.

Franciszek i Aniela Szewczykowie otrzymali tytuł Sprawiedliwi wśród Narodów Świata pośmiertnie. Uhonorowany został także ich najstarszy syn, Józef.

AB, PAP, facebook/IPNGOV.pl