• Poniedziałek, 19 sierpnia 2019

    imieniny: Jana, Bolesława, Juliana

Rzepak z dopłatami

Czwartek, 28 czerwca 2012 (07:42)

Potwierdzają się wcześniejsze prognozy, że z powodu surowej zimy znacznie spadną zbiory rzepaku. Za to na pewno czarne ziarno będzie drogie, co zapowiadają zresztą sami przetwórcy.

Rolnicy powoli przygotowują się do zbiorów. Tam, gdzie zima nie zniszczyła zasiewów lub rzepak ozimy udało się jeszcze zastąpić rzepakiem jarym (jest on mniej wydajny), plony powinny być dość dobre - najlepsi producenci zbierają średnio 3,5 tony z hektara. Ale zasadniczo rzepaku z polskich pól będzie mało.

Mariusz Olejnik, prezes Krajowego Związku Producentów Rzepaku, spodziewa się, że zbiory rzepaku wyniosą w tym roku od 1,2 do 1,4 mln ton, podczas gdy średnia z kilku ostatnich lat oscylowała wokół 2 mln ton. Jesienią ubiegłego roku rolnicy obsiali rzepakiem ponad 820 tys. hektarów, czyli tyle, ile we wcześniejszych latach.

- Jedna trzecia areału wypadła z produkcji z powodu przemarznięć - podkreślił prezes Olejnik. Ponadto część upraw, które przetrwały zimę, będzie gorzej plonować, bo rośliny są osłabione, a przez to mniej wydajne.


Ci rolnicy, którzy zbiorą rzepak, powinni na nim nieźle zarobić, gdyż niskie plony oznaczają wysokie ceny ziarna. A zakłady tłuszczowe nie mają go skąd przywieźć, bo i w UE, i w innych krajach europejskich zima była równie dotkliwa jak w Polsce i tam też mniejsze będą zbiory. Na razie rzepak z ubiegłorocznych zbiorów jest skupowany średnio po niespełna 2 tys. zł za tonę. Ponadto zakłady tłuszczowe będą stosować specjalne dopłaty dla dostawców czarnego ziarna.

KL