Idźmy do Józefa
Środa, 19 maja 2021 (18:06)Przeżywamy dziś środę – dzień poświęcony ziemskiemu opiekunowi Pana Jezusa. Poruszmy swoje serca i swoją rodzinną lub indywidualną modlitwą uczcijmy św. Józefa.
Wspólna modlitwa w gronie rodzinnym to znakomity sposób na doświadczenie obecności Boga w naszym codziennym życiu. Jest bowiem jakaś niezwykła moc w rodzinnej modlitwie. Gdy rodzina modli się razem, ocean łask przychodzi pod nasz dach.
Plan rodzinnego spotkania:
• Zorganizowanie miejsca rodzinnej modlitwy – może to być krzyż lub obraz św. Józefa.
• Zapalenie świecy, modlitwa do Ducha Świętego.
• Odmówienie Pozdrowienia Matki Bożej Nieustającej Pomocy.
• Przeczytanie rozważania.
Ksiądz prof. Tarcisio Stramare, chyba największy obecnie znawca postaci św. Józefa, ale przede wszystkim jego wielki przyjaciel, żartował, że ludzie wolą upraszać wstawiennictwa św. Józefa jako patrona dobrej śmierci niż jako patrona pracy, bo umrzeć każdy musi i się boi, a pracować nie każdemu się chce. Jest trochę prawdy w tym żartobliwym stwierdzeniu, dlatego warto przypomnieć, że praca jest ważnym wymiarem ludzkiego życia. Tak właśnie było też w czasach św. Józefa. W żydowskim środowisku każdy młody Izraelita musiał mieć jakiś zawód. Rabini uważali, że trzeba studiować Pisma i mieć równocześnie zajęcie świeckie. Rabbi Gamaliel zapisał: „Piękne jest studium Prawa połączone z zawodem praktycznym, ponieważ zajęcie się obydwoma pozwala uniknąć grzechu. Studium Prawa niepołączone z pracą ręczną wychodzi na marne i jest podnietą do grzechu”. Natomiast rabbi Ismael wyliczał takie obowiązki ojca: „Ojciec ma obowiązek obrzezać swego syna, uczynić go wolnym, uczyć Tory, pomóc w wyborze żony i nauczyć jakiegoś rzemiosła. Jeśliby natomiast zaniechał uczenia syna rzemiosła, to uczy go kraść”. Święty Józef – zgodnie ze zwyczajem żydowskim – nauczył Jezusa zawodu, który wykonywał On przez prawie całe swoje życie. A jeden z Jego najwybitniejszych apostołów, św. Paweł, napisał: „Jeśli ktoś nie chce pracować, niech też nie je” (2 Tes 3,10). Praca jest współdziałaniem z Bogiem w Jego dziele stwarzania świata i podtrzymywania stworzenia w istnieniu. Praca jest ważna, nie wolno jej ignorować czy unikać, ale też nie wolno dręczyć nią ani siebie, ani bliźniego. A przecież przez tysiąclecia trwało niewolnictwo i wyzysk pracowników. Nad losem ludzi ciężko pracujących, niestety, nie pochylił się najpierw Kościół jako wspólnota, ale uczynili to... komuniści. To właśnie II Międzynarodówka w 1889 roku ustanowiła 1 maja świętem pracy dla uczczenia pamięci siedmiu przywódców strajkowych, którzy zostali skazani na karę śmierci za zorganizowanie manifestacji w obronie robotników, podczas której doszło do zamieszek i kilka osób straciło życie. Już wtedy lewica zaczęła być atrakcyjna dla ludzi pracy, ale do słusznych postulatów dotyczących praw pracowniczych dokładała – jak to ma w zwyczaju – również elementy antykościelne i ateistyczne. Dostrzegał to Papież Leon XIII, który w 1891 roku napisał encyklikę o godności osoby ludzkiej, a także o poszanowaniu pracy i życia robotników. To był pierwszy sygnał zaangażowania ze strony Kościoła, ale mało kto czytał wówczas dokumenty papieskie, zwłaszcza robotnicy. I trzeba było czekać aż do Papieża Piusa XII, który w roku 1955 wprowadził święto św. Józefa, rzemieślnika. „Pewne jest, że żaden rzemieślnik nie był nigdy w sposób tak doskonały i pełny przepełniony owym zaczynem jak ten, który dzielił z Chrystusem dom i warsztat pracy. Tak więc jeśli pragniecie być blisko Chrystusa, powtarzamy raz jeszcze, idźcie do Józefa” – zachęcał wówczas Papież Pius XII. I my dzisiaj pragniemy pójść za jego wezwaniem i oddać św. Józefowi naszą pracę, wszystkich ludzi pracy i tych, którzy się borykają z jej brakiem.
• Modlitwa zawierzenia się św. Józefowi
Święty Józefie, Twe dłonie musiały być wielkie jak bochny chleba, stwardniałe od ciężkiej pracy, ale niepozbawione delikatności wobec Syna Bożego, który pracował u Twego boku. Ty wiesz najlepiej, jak znaleźć dobrą równowagę między czasem na pracę i czasem dla rodziny. Ty wiesz, jak współpracować z Bogiem Stwórcą, nie czyniąc z pracy bożka ani oprawcy. Ty wiesz, że czasami trzeba wyjść do Egiptu i praca niekoniecznie sama nas znajduje; pracy trzeba poszukać, a potem ją szanować. Ty wreszcie wiesz, jak wielką radością i przywilejem jest rozwijanie dla innych talentów danych nam przez Boga. Prosimy Cię, złóż swoje spracowane dłonie w geście modlitwy i wyproś siły dla pracujących i pracę dla pracy szukających, dobre serce dla pracodawców i uczciwość dla zatrudnionych. Niech cały świat pracy przesiąknie atmosferą Twojego domu i warsztatu w Nazarecie. Amen.
• Wypowiedzenie intencji, Litania do św. Józefa.
• Wspólny rodzinny śpiew.
• Odmówienie Psalmu 1.
• Zakończcie modlitwą dziękczynną: Chwała Ojcu…
• Rodzice niech uczynią znak krzyża na czołach dzieci.
ks. Leszek Szkopek, diecezja kaliska