• Wtorek, 19 maja 2026

    imieniny: Piotra, Iwa

Przezwyciężyć zapaść demograficzną

Poniedziałek, 17 maja 2021 (15:08)

Z dr. Krzysztofem Kawęckim, politologiem, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Co w Pana ocenie jest wyróżnikiem zaprezentowanego przez Zjednoczoną Prawicę programu Polski Ład?

– Zaprezentowany w sobotę program Polski Ład ma dwie zasadnicze płaszczyzny: bardziej ogólną – polityczną i bardziej skonkretyzowaną – ekonomiczną. Również czas prezentacji tego programu związany jest z ratyfikacją unijnego Funduszu Odbudowy i przyjęciem przez rząd premiera Mateusza Morawieckiego Krajowego Planu Odbudowy, z którym Polski Ład jest ściśle związany.

Wydawało się, że trudno będzie przebić wcześniejsze programy prospołeczne PiS-u, tymczasem mamy nowe propozycje. Nowe otwarcie?

– W pewnym sensie oczywiście tak, chociaż Polski Ład w dużym stopniu stanowi kontynuację filozofii prospołecznej zapoczątkowanej przez Prawo i Sprawiedliwość, wyrażonej we wcześniejszym programie zrównoważonego rozwoju. Jednocześnie pojawia się pytanie – czy program socjalny powinien być kołem zamachowym, najważniejszym elementem w wizji rozwoju społeczno-politycznego Polski? Chodzi o to, że generalnie żaden program socjalny – nawet najlepszy – niestety nie wzmocni klasy średniej. Ponadto pojawia się obawa, czy Polski Ład nie doprowadzi do zwiększenia obciążeń dla części podatników?

Który z pięciu głównych filarów Polskiego Ładu uważa Pan za najistotniejszy i dlaczego?

– W centrum Polskiego Ładu znalazły się kwestie bardzo ważne, jak chociażby związane z finansowaniem szeroko rozumianej ochrony zdrowia. Jak słyszymy, do 2023 roku środki na ochronę zdrowia mają się zwiększyć do 6 procent PKB, a w kolejnych czterech latach – do 2027 roku – będzie to finansowanie na poziomie 7 procent PKB. To znaczący skok.

Premier Morawiecki uściślił dzisiaj, że kwestie ochrony zdrowia będą dyskutowane na posiedzeniu Rady Ministrów jeszcze w tym tygodniu. Wygląda zatem, że ten filar zacznie być realizowany niezwłocznie – takie przynajmniej są oczekiwania?

– Zwiększenie nakładów na służbę zdrowia jest oczekiwane i należy do najważniejszych, zwłaszcza w okresie pocovidowym. W tym kontekście pojawia się też pytanie, czy w przypadku podniesienia składki zdrowotnej nie nastąpi podwyższenie podatków. Czekamy zatem na szczegółowe rozwiązania.  

Rząd premiera Morawieckiego planuje też wyjście naprzeciw młodym – mam na myśli wsparcie przy zakupie mieszkań. To prawdziwy problem, który wielu młodym rodzinom spędza sen z powiek…

– Zapowiedź zwiększenia dostępu młodych ludzi do mieszkań, zapowiedź poprawy sytuacji finansowej Polaków jest bardzo istotna. Jednak najważniejsze w tym szeregu ważnych spraw, które trzeba poprawić, są kwestie związane z rodziną, czyli program szerokich ofert prorodzinnych. W tym kontekście istotnym segmentem jest zapowiedź pomocy gwarancji bankowej przy wkładzie własnym na zakup mieszkania dla Polaków w wieku od 24. do 40. roku życia, nawet do 40 procent wartości mieszkania, oraz możliwość umorzenia części kredytu hipotecznego rodzinom wielodzietnym – do 160 tysięcy złotych. Wprawdzie nie znamy szczegółów tych propozycji, na co pewnie przyjdzie niebawem czas, ale tak czy inaczej są to bardzo istotne kwestie, które pokazują, że rząd widzi problem i chce  pomóc go rozwiązać. Z tym, że w sytuacji braku rozwoju programu „Mieszkanie plus”, a trzeba podkreślić, że był to – moim zdaniem – dobry program, są to mimo wszystko rozwiązania fragmentaryczne – zważywszy, że kwestie mieszkaniowe są bardzo ważne – egzystencjalne.

Wyjściem naprzeciw zapewne będzie także zapowiedź zniesienia podatku dla emerytur do 2500 złotych.

– Kwestia odniesienia do seniorów, którym wciąż żyje się ciężko, jest bardzo ważna. Co więcej, może być traktowana jako odniesienie w obszarze polityki prorodzinnej. Ważne jest także to, że emeryci, którzy będą chcieli pracować dłużej, nie będą płacić podatku.  

Zatem czy Pana zdaniem w programie Polski Ład właściwie zostały zdiagnozowane potrzeby Polski i Polaków?

– Diagnoza wydaje się dość trafna, jednak najważniejszym wyzwaniem – jak sądzę – jest podjęcie działań na rzecz przezwyciężenia zapaści demograficznej. I to powinno być punktem odniesienia do pozostałych pięciu obszarów programu Polski Ład. W kontekście przezwyciężenia tej zapaści demograficznej oczywiście zostały wymienione pewne działania prodemograficzne, jak chociażby zapowiedź 12 tysięcy złotych dla każdej rodziny na drugie, trzecie i kolejne dziecko do wykorzystania między 12. a 36. miesiącem życia dziecka. I to jest konkretna pomoc – kwestia najważniejsza. Natomiast wydaje się, że istotną sprawą są działania w kierunku promocji i wsparcia dla przedsiębiorstw, a tak naprawdę działania zmierzające do powstania, ukształtowania się w Polsce klasy średniej. Jest to wyzwanie nie tylko na teraz, bo brak klasy średniej w II Rzeczypospolitej, a także wcześniej, był bardzo zauważalny, co więcej, była to kwestia, która zaważyła na rozchwianiu społecznym, wpłynęła na brak rozwoju i perspektyw dla państwa polskiego. Jest to zatem bardzo ważna rzecz, rząd Zjednoczonej Prawicy to widzi, i mam nadzieję, będzie realizował plan także w tym kierunku.

Czy program Polski Ład ma szanse scalić dość mocno podzielone polskie społeczeństwo i zasypać podziały, czy wprost przeciwnie?

– Oczekiwania polskiego społeczeństwa na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat uległy pewnym zmianom, modyfikacjom. Dzisiaj coraz silniejsze stają się oczekiwania w sensie stworzenia możliwości zwiększenia aktywności społeczeństwa bądź rozwiązań nakierowanych na rozwój przedsiębiorstw i przedsiębiorczości. Wydaje mi się, że w tej chwili mamy do czynienia z odejściem od postaw oczekiwania od państwa nawet pewnych przywilejów społecznych, natomiast oczekiwania te idą w kierunku rozwoju przedsiębiorczości, tworzenia warunków rozwoju osobistego, indywidualnego, a także rozwoju wolnego rynku. Myślę, że przedstawiony w zarysach program Polski Ład wydaje się uwzględniać te kwestie.   

Krytyka ze strony opozycji programu Polski Ład, który nazywany jest „ułudą hojności”, dziwi Pana ?

– Krytyka nie jest niczym złym, pod warunkiem, że jest konstruktywna i ma coś wnosić. Natomiast krytyka totalna w wykonaniu opozycji, która sama siebie określiła tym mianem, nie jest niczym nowym, co pokazuje jej miałkość. Ta opozycja, z którą mamy dzisiaj do czynienia w Polsce, zawsze kontestuje wszelkie zmiany zmierzające do rewizji pewnego układu ekonomicznego i politycznego. Działanie na zasadzie „nie, bo nie” jest de facto przegraną opozycji, która miała blisko sześć lat, aby zaproponować Polsce i Polakom rozwiązania, i ten czas po prostu zmarnowała. Dla opozycji zajętej swoimi problemami wewnętrznymi, podziałami, jedynym dążeniem jest odebranie władzy Prawu i Sprawiedliwości, ale same chęci to za mało. Trzeba coś w zamian zaproponować Polakom, ale pomysłów – jak widać – wciąż brak, podobnie jak osobowości, które przekonywałyby, pociągały zwolenników na swoją stronę. Obecna opozycja nie jest nawet w stanie zaprezentować konstruktywnej krytyki Polskiego Ładu i zaproponować jakiejś alternatywy. Opozycja jest w kryzysie, drążona przez wewnętrzne problemy emanuje słabością, a często się kompromituje.  

Program to jedno, a realizacja to drugie. Pana zdaniem jeśli uda się wcielić pomysły z Polskiego Ładu w życie, to może jeszcze bardziej zachęcić Polaków do postawienia na PiS i zapewnić Zjednoczonej Prawicy kolejną kadencję przy władzy?

– Do wyborów parlamentarnych pozostały dwa lata z małym okładem i to jest – jak sądzę – wystarczający czas, żeby wprowadzić w życie konkretne założenia programowe. Realizacja programu Polski Ład zapewne zostanie zweryfikowana przy urnach wyborczych w 2023 roku i obóz pod wodzą prezesa Jarosława Kaczyńskiego ma tego świadomość. Natomiast to, że ten program został zaprezentowany teraz, jest oczywiście związane z jednej strony z przyjęciem unijnego Funduszu Odbudowy, z drugiej – z przyjęciem przez rząd Krajowego Planu Odbudowy, a więc w dużym stopniu są to środki, które będą przeznaczone na realizację Polskiego Ładu, a będą pochodziły z funduszy unijnych. I jest to rzecz absolutnie zrozumiała. Tak czy inaczej weryfikacja zapewne nastąpi, ale fakt, że w tym, a nie innym momencie został ogłoszony program Polski Ład, świadczy o tym, że nie jest to tylko program PR-owski, ale jest to program, który zostanie poddany weryfikacji w ciągu najbliższych dwóch lat. Sądzę, że jego powodzenie bądź nie może odbić się na takich, a nie innych wyborach Polaków.

                Dziękuję za rozmowę.  

Mariusz Kamieniecki