Dziś w „Naszym Dzienniku”
Nadzieja w młodych Polakach
Poniedziałek, 17 maja 2021 (02:07)Z dr. Jerzym Bukowskim, rzecznikiem prasowym Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie rozmawia Rafał Stefaniuk.
W Białymstoku tego dnia, gdy w Rosji obchodzono dzień zwycięstwa, na pomniku „wdzięczności Armii Radzieckiej” pojawiły się biało-czerwone flagi. Decyzję, zdaniem lokalnych mediów, miały podjąć władze miasta. 9 maja to dobry powód do świętowania?
– To straszna informacja. Jesteśmy świadkami próby powrotu do komunistycznej wersji historii. W Polsce nikt trzeźwo myślący nie nazwie tego wydarzenia Dniem Zwycięstwa, a – zgodnie z prawdą – zakończeniem działań wojennych w Europie. Co więcej, Niemcy podpisały akt kapitulacji 8 maja, a 9 doszło do powtórzenia tego wydarzenia przed Sowietami i na ich wyraźne żądanie. Jeżeli ktoś dzisiaj w Polsce chce czcić tzw. Dzień Zwycięstwa, i to 9 maja, albo gloryfikuje Armię Czerwoną, to nie zna historii i nie nadaje się do sprawowania jakichkolwiek publicznych funkcji.
To tym bardziej zaskakujące, że Białystok położony jest niedaleko Puszczy Augustowskiej, która była świadkiem jednych z najtragiczniejszych wydarzeń w naszej historii, i to po formalnym zakończeniu II wojny światowej.
– Obława augustowska była czymś strasznym. Nazywana jest obecnie „Małym Katyniem”. To jedna z najbardziej istotnych stacji na Drodze Krzyżowej naszego Narodu. Obecnie wiedza o tych wydarzeniach jest powszechna. W czasach realnego socjalizmu było jednak inaczej – komuniści walczyli z pamięcią o tych wydarzeniach. Pamiętam, jak harcerze kilka dekad temu, gdy jeszcze mogły ich spotkać za to poważne represje, zbierali informacje od lokalnej ludności, aby poznać przebieg tamtych wydarzeń, które – co należy podkreślać – miały miejsce po formalnym zakończeniu działań II wojny światowej w Europie. Dzisiaj otwarcie możemy mówić o tych wydarzeniach. Powstało na ten temat wiele wspaniałych publikacji. I jeżeli ktoś w najbliższym sąsiedztwie, a Białystok jest położony bardzo blisko Puszczy Augustowskiej, czci okupantów i katów naszego Narodu – i to jeszcze biało-czerwonymi flagami – to jest to sprawa bulwersująca i skandaliczna.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym