• Wtorek, 19 maja 2026

    imieniny: Piotra, Iwa

Teatr polityczny

Czwartek, 6 maja 2021 (15:09)

„Kolejnym aktem teatru politycznego” wiceszef MS Sebastian Kaleta nazwał opinię rzecznika generalnego TSUE dotyczącą systemu dyscyplinarnego sędziów w Polsce. Zdaniem wiceministra „atakiem na Polskę” dyryguje b. wiceminister w rządzie Donalda Tuska, a obecnie pierwszy rzecznik generalny TSUE.

W przedłożonej w czwartek opinii rzecznik generalny Ewgeni Tanczew stwierdził, że TSUE powinien orzec o sprzeczności polskiego ustawodawstwa dotyczącego systemu dyscyplinarnego sędziów z prawem unijnym. Opinia rzecznika jest wstępem do wyroku. Trybunał może się z nią zgodzić i zwykle tak się dzieje, ale może wydać też inny wyrok.

Skargę do TSUE w tej sprawie w październiku 2019 r. wniosła Komisja Europejska, tłumacząc to m.in. chęcią ochrony sędziów przed „kontrolą polityczną”.

Opinię rzecznika generalnego TSUE na czwartkowym briefingu skomentował wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

– Konsekwentnie widzimy, że elity w Brukseli próbują ingerować w ustrojową suwerenność Polski w zakresie wymiaru sprawiedliwości. Kolejny akt tego teatru politycznego w Brukseli obserwujemy teraz – mówił.

– Kto dyryguje tym atakiem na Polskę? Atakiem na Polskę dyryguje wieloletni wiceminister w rządzie Donalda Tuska pan Maciej Szpunar, który jest pierwszym rzecznikiem generalnym Trybunału – stwierdził Kaleta.

Pełniąc tę funkcję, decyduje się m.in. o przydziale poszczególnych spraw. Jak mówił Kaleta, wszystkimi sprawami dotyczącymi Polski zajmuje się zawsze ten sam rzecznik – Ewgeni Tanczew.

– Jemu też się warto przyjrzeć, skoro takie opinie wydaje w stosunku do Polski. Pan Tanczew w czasach komunistycznych robił zawrotną karierę prawniczą, jak również następnie, gdy Bułgaria przestała być krajem komunistycznym, z poparciem partii postkomunistycznej jego kariera ciągle się rozwijała – mówił wiceminister.

Podkreślał, że Szpunar trafił do TSUE bezpośrednio po tym, gdy pełnił funkcję w rządzie, a sędziowie TSUE również wskazywani są przez rządy poszczególnych państw.

– Czyli b. wiceminister – rzecznik generalny, sędziowie wskazani przez rządy mówią Polsce, że w Polsce mamy upolityczniony wymiar sprawiedliwości dlatego, że mamy Krajową Radę Sądownictwa złożoną w większości z samych sędziów – podsumował Kaleta.

Jak mówił, przepis, który w czwartek ocenił rzecznik generalny TSUE, obowiązuje od 2001 r.

– Czyli obowiązywał również w dacie wejścia Polski do Unii Europejskiej – wskazał.

– Nagle, po kilkunastu latach, jego stosowanie jest niezgodne z traktatami. Dlaczego? Ponieważ stosować ten przepis mają sędziowie Sądu Najwyższego, którzy wskazani zostali przez KRS w zreformowanym kształcie – mówił Kaleta. Dodał, że obecny kształt polskiej KRS jest analogiczny do tego w Hiszpanii.

Zdaniem Kalety poprzez podwójne standardy Polskę próbuje odzierać się z „suwerenności i niezależności” w „ważnych reformach, których oczekują Polacy”.

– My zdecydowanie polskiej suwerenności będziemy bronić, niemniej cieszy, że niedługo polski Trybunał Konstytucyjny wypowie się w tej sprawie – tzn. możliwości w ogóle prowadzenia takich postępowań przez TSUE – powiedział wiceminister.

W czwartkowej opinii rzecznik generalny TSUE uznał, że KE „w wystarczający sposób wykazała”, iż sporne przepisy nie gwarantują niezależności i bezstronności Izby Dyscyplinarnej, a zatem są sprzeczne z Traktatem o Unii Europejskiej.

„Nie można zgodzić się na jakikolwiek brak widocznych oznak niezawisłości lub bezstronności sądu podważający zaufanie, jakie sądownictwo powinno budzić w jednostkach w społeczeństwie demokratycznym” – napisał.

Rzecznik dodał też, że postępowanie dyscyplinarne powinno być podejmowane przeciwko sędziemu za „najpoważniejsze formy zaniedbań służbowych, a nie ze względu na treść orzeczeń sądowych wiążących się zwykle z oceną stanu faktycznego, oceną dowodów i dokonaniem wykładni prawa”.

Jak wskazano, „sama możliwość objęcia sędziów postępowaniem lub sankcjami dyscyplinarnymi ze względu na treść wydawanych przez nich orzeczeń sądowych niewątpliwie wywołuje »efekt mrożący« nie tylko wśród tych sędziów, lecz również wśród innych sędziów w przyszłości, co nie daje się pogodzić z niezawisłością sędziowską”.

Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego została utworzona na mocy nowelizacji Ustawy o Sądzie Najwyższym z grudnia 2017 r. Wówczas modyfikacji uległa też procedura rozpoznawania spraw dyscyplinarnych.

APW, PAP