Strzelecki festiwal "Barcy"
Poniedziałek, 11 lutego 2013 (08:34)Piłkarze Barcelony gładko pokonali na własnym boisku Getafe 6:1 w spotkaniu 23. kolejki hiszpańskiej ekstraklasy piłkarskiej i umocnili się na pozycji lidera tabeli. W niedzielny wieczór wicelider – Atletico Madryt – przegrał w derbach z Rayo Vallecano 1:2.
Festiwal strzelecki w wykonaniu piłkarzy „Dumy Katalonii” rozpoczął już w szóstej minucie Chilijczyk Alexis Sanchez. Będąc sam na sam z bramkarzem rywali, nie popełnił błędu i strzelił pierwszego gola. To jego pierwsze trafienie w sezonie.
Jak przyznał po meczu, brak skuteczności coraz bardziej go denerwował. – Podtrzymuję to, co mówiłem do tej pory, mianowicie, że miałem od początku rozgrywek wiele okazji, ale żadna z nich „nie weszła”. Dziś gol wreszcie przyszedł – powiedział po meczu Sanchez.
Drugą bramkę kilka minut później zdobył Lionel Messi, któremu podawał Thiago Alcantara. Argentyńczyk trafił do siatki rywali w 13., kolejnym spotkaniu, śrubując własny rekord ligi.
W sumie od początku sezonu uzbierał 35 bramek. Drugim strzelcem jest aktualnie Cristiano Ronaldo z Realu Madryt, który ma na koncie 24 gole (trzy razy trafił w sobotnim meczu z Sevillą – 4:1).
Do końca pierwszej połowy Barcelona miała ogromną przewagę, ale kolejne gole na Camp Nou nie padły. Worek z bramkami rozwiązał się dopiero w 58. minucie, gdy na 3:0 podwyższył napastnik reprezentacji Hiszpanii David Villa. Później na listę strzelców wpisali się jeszcze Cristian Tello (79.), Andres Iniesta (90.) i w doliczonym czasie gry Gerard Pique (90.+2.).
Honorowego gola dla Getafe strzelił w 83. minucie Alvaro Vazquez po błędzie Jordiego Alby.
Po tym meczu zespół trenera Tito Vilanovy ma 12 punktów przewagi nad drugim w tabeli Atletico Madryt i aż 16 nad stołecznym Realem.
– To była fiesta, a piłkarze zagrali naprawdę wyjątkowy mecz. Nie spodziewałem się tak wysokiej wygranej, zwłaszcza że w tygodniu odbyły się trudne spotkania drużyn narodowych, a poza tym graliśmy dziś o niezwykłej porze (mecz rozpoczął się o godzinie 12.00) – powiedział po zakończeniu spotkania asystent głównego trenera „Barcy” Jordi Roura. Dodał, że chciałby podziękować wszystkim kibicom za stworzenie świetnej atmosfery o tak nietypowej porze. – Dziwnie się gra w południe, nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni, ale piłkarze prezentowali najwyższy poziom od pierwszej minuty – zaznaczył Roura.
IK, PAP