• Wtorek, 19 maja 2026

    imieniny: Piotra, Iwa

Szef KPRM o stanie szczepień

Sobota, 24 kwietnia 2021 (16:28)

Mimo zmniejszenia przez producentów dostaw szczepionek przeciw COVID-19 w przyszłym tygodniu drugie dawki nie są zagrożone – zapewnił szef KPRM i pełnomocnik rządu ds. programu szczepień Michał Dworczyk.

W przyszłym tygodniu do Polski dojedzie łącznie mniej o 1,1 mln szczepionek – poinformował w sobotę szef KPRM, pełnomocnik rządu ds. programu szczepień Michał Dworczyk. Wskutek tego punkty będą musiały przesuwać terminy szczepień; wolniej uruchamiane będą też punkty szczepień powszechnych – dodał.

Dworczyk na sobotnim briefingu prasowym z szefem RARS Michałem Kuczmierowskim poinformował o „pewnych turbulencjach, jeżeli chodzi o najbliższy tydzień i realizację Narodowego Programu Szczepień”.

Szef KPRM zaznaczył, że będzie to miało dwojakie konsekwencje.

– Po pierwsze wpłynie to na już funkcjonujące ponad siedem tysięcy punktów szczepień, w których są te szczepienia realizowane, dlatego że dzisiaj w magazynach RARS-u szczepionek praktycznie nie ma w związku z tym punkty realizują na bieżąco dostawy, a tych dostaw, niestety, właśnie kilku nie będzie bądź zostaną mocno przesunięte – powiedział.

– To może się odbić na niektórych punktach szczepień w taki sposób, że pacjenci zostaną poinformowani o przesunięciu terminu [szczepienia] – podkreślił.

Druga konsekwencja, jak poinformował Dworczyk, jest taka, że wolniej będą uruchamiane punkty szczepień powszechnych.

– Myśleliśmy, że już w drugim kwartale takich sytuacji – do jakich przyzwyczaił nas pierwszy kwartał, pierwsze trzy miesiące tego roku – nie będzie – zaznaczył pełnomocnik rządu ds. programu szczepień.

– Niestety widać, że musimy być na to również teraz przygotowani – dodał.

Dworczyk wyraził nadzieję, że te dostawy w perspektywie czasu zostaną uzupełnione.

– Ale te 1 100 000 szczepionek, które były zaplanowane na przyszły tydzień na zaszczepienie i wykorzystanie, do Polski po prostu na razie nie trafi – podsumował.

– Drugie dawki nie są zagrożone w ogóle. [...] Na drugie dawki trzymamy szczepionki, o czym wielokrotnie mówiliśmy – powiedział.

Dworczyk był pytany, czy pacjenci, którzy otrzymali pierwszą dawkę, mogą spodziewać się zmiany na szczepionkę innego producenta. Szef KPRM odparł, że nie, choć zastrzegł, że w niektórych przypadkach może się tak zdarzyć.

– Nie jesteśmy w tej chwili w stanie do końca powiedzieć, w ilu tak będzie miejscach. Zakładam, że nie będą to masowe sytuacje. Raczej jeśli dojdzie do sytuacji zmian, to będą to przesunięcia terminów szczepień pacjentów – dodał.

 

 

APW, PAP