Dziś w „Naszym Dzienniku”
Koniunktura na naturalne futra
Środa, 21 kwietnia 2021 (02:01)ROZMOWA ze Szczepanem Wójcikiem, rolnikiem i hodowcą zwierząt na futra
Wraz z chińskimi partnerami podpisał Pan list intencyjny w sprawie budowy w Polsce globalnej aukcji skór. Od strony formalnej to już ostatnia prosta w drodze do realizacji tego projektu.
– Przed nami już tylko podpisanie konkretnych umów inwestycyjnych i kilka kwestii prawnych. Nie będę ukrywał, że najważniejsze w tej sprawie było osiągnięcie porozumienia co do lokalizacji i kilku innych drobnych szczegółów natury inwestycyjnej. Ale tak, zgadza się, najważniejszy etap w realizacji największego na świecie domu aukcyjnego skór naturalnych, nie tylko futerkowych, ale i licowych, z przeznaczeniem na galanterię skórzaną, mamy już za sobą.
Jak wyglądały rozmowy z Chińczykami?
– Strona chińska obawiała się samej inwestycji, a mówimy tu o naprawdę dużych pieniądzach, które będziemy musieli przeznaczyć na jej powstanie, nawet do 80 mln euro, ze względu – jak to określili – „zmienne i mało przewidywalne warunki polityczne w naszym kraju”. Najwięcej obaw budziły próby wprowadzania zakazów i likwidacji hodowli zwierząt na futra w Polsce oraz bardzo zmienne perspektywy na styku polityka i biznes. Obawiano się, że Polska nie jest najlepszym miejscem do lokowania pieniędzy dla potrzeb tak dużych inwestycji. Przypomnę, że początkowo Chińczycy byli zainteresowani kupnem domu aukcyjnego Kopenhagen Fur w stolicy Danii, udało nam się jednak przekonać inwestorów, że Polska jest ze wszech miar lepszym strategicznie miejscem. To, co z pewnością nas zaskoczyło, to naprawdę duże rozeznanie chińskich partnerów w polskiej sytuacji gospodarczo-politycznej. Podczas jednej z rozmów pytano nawet, czy produkcja mleka w Polsce może być zagrożona. Polska jest jednym z największych eksporterów mleka do Chin. Cóż, niestety, kampanie oszczerstw wszelkiej maści organizacji antyhodowlanych w Polsce, jak się okazuje, dotarły i do potencjalnych, i do obecnych inwestorów. To bardzo niepokojące.
Jakie korzyści dla regionu przyniesie ta inwestycja?
– Przede wszystkim w pierwszej fazie jej powstania zatrudnienie w naszej aukcji znajdzie nawet do 300 osób. Szacujemy, że po pierwszych trzech latach od rozpoczęcia działalności zwiększymy obsadę pracowniczą do 600 osób. Będą to różne stanowiska pracy.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym