• Poniedziałek, 13 kwietnia 2026

    imieniny: Marcina, Przemysława

Pamięć sowieckiego terroru

Niedziela, 10 lutego 2013 (15:06)

W Przemyślu odbyły się dzisiaj uroczystości przypominające 73. rocznicę pierwszej masowej deportacji Polaków w głąb ZSRS. Pierwsza fala deportacji z Kresów Południowo-Wschodnich rozpoczęła się 10 lutego 1940 r. Kolejne zsyłki odbyły się w kwietniu i czerwcu 1940 r., w roku 1941 i w latach 1944-1956.

10 lutego 1940 r. ze stacji kolejowej na Bakończycach – dzielnicy Przemyśla, NKWD wywiozło w głąb ZSRS pierwszą grupę kilkudziesięciu tysięcy mieszkańców Podkarpacia. W rocznicę tych wydarzeń w rejonie torów kolejowych zapłonęły znicze.

W uroczystości wzięły udział m.in. osoby, które przeżyły wywózkę w głąb Rosji, i ich krewni. Tradycja modlitwy i zapalania zniczy na rampie kolejowej w Bakończycach ma kilkuletnią tradycję. Przed 73. laty, kiedy NKWD wdarło się do tysięcy domów, przeznaczeni do deportacji mieli zaledwie kilka, w najlepszym układzie kilkadziesiąt minut na spakowanie. Przetransportowano ich na stację Przemyśl-Bakończyce, skąd w bydlęcych zakratowanych wagonach ruszali czasem w ostatnią podróż w życiu. W tych warunkach podróż w nieznane trwała nawet kilka tygodni. Część ludzi, głównie dzieci, umierało z zimna, głodu i wyczerpania.

Spotkanie przy rampie kolejowej na Bakończycach poprzedziła Msza św. w intencji ofiar stalinizmu odprawiona w kościele pw. Świętej Trójcy w Przemyślu. Pod tablicą pamiątkową Sybiraków umieszczoną na murze okalającym świątynię złożono kwiaty.

Uroczystościom religijno-patriotycznym w Przemyślu towarzyszyły spotkania i prelekcje mające na celu przypomnienie rocznicy pierwszej masowej deportacji Polaków w głąb ZSRS 10 lutego 1940 r. Jednym z akcentów obchodów była projekcja filmu „Na nieludzką ziemię” w przemyskim Centrum Kultury i Nauki.

Dla Polaków zesłanych na „nieludzką ziemię” wbrew własnej woli była to najcięższa życiowa próba. Wielu nie przeżyło mrozu, tortur oraz niewolniczej pracy w nieludzkich warunkach i na zawsze zostało w śniegach Syberii, składając ofiarę na krwawym ołtarzu zmagań o wolność i suwerenność. Ci zaś, którzy przeżyli Golgotę Wschodu, należą do świadków historii, a ich tułaczy los stanowi przestrogę i ostrzeżenie dla przyszłych pokoleń, by nigdy więcej nie doszło do podobnej tragedii.

                                             

Mariusz Kamieniecki