Nieustanne wyrazy solidarności
Niedziela, 10 lutego 2013 (13:10)Od napisania przez polskich profesorów listu otwartego do JE ks. abp. Józefa Michalika, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, w obronie o. dr. Tadeusza Rydzyka, założyciela i dyrektora Radia Maryja, minęły 4 miesiące, jednak wyrazy solidarności i wsparcia składane pod listem nie ustają.
Z całego świata za pośrednictwem strony internetowej NaszDziennik.pl do złożonych podpisów pod listem dołączają kolejne.
Osoby podpisują się w obronie katolickiego kapłana i katolickich wartości. „Dzisiaj sytuacja nasza, polskich katolików, jest taka, że jesteśmy zmuszeni przez różne niesprzyjające okoliczności w obronie wiary i wartości narodowych wychodzić na ulicę. Tak nam nakazuje sumienie, taki jest wymóg chwili” – czytamy w liście.
– Od wielu lat, właściwie od powstania Radia Maryja, obserwuję zmagania o. dr. Tadeusza Rydzyka. Z dzisiejszej perspektywy można jednoznacznie powiedzieć, że bez przewodnictwa o. dr. Tadeusza Rydzyka to wielkie dzieło z pewnością nie byłoby aż takie – wszak to nie tylko rozgłośnia radiowa. Upór, konsekwencja i niezwykła umiejętność zjednywania zwykłych ludzi temu wielkiemu dziełu zasługuje na ogromny szacunek i uznanie – podkreśla podpisany pod listem Pan Marek z Gorzowa Wielkopolskiego.
Coraz więcej Polaków zauważa jawną dyskryminację katolików w życiu społecznym i politycznym. Świadczą o tym chociażby setki marszów w Polsce i za granicą w obronie wolnych mediów i przyznania miejsca Telewizji Trwam na cyfrowym multipleksie.
„Nikt nie zabroni katolikom popierać ugrupowań politycznych walczących o utrzymanie naszej wiary i naszej tożsamości narodowej. W tym wszystkim Radio Maryja i Telewizja Trwam są naszym naturalnym sprzymierzeńcem” – piszą naukowcy w liście do ks. abp. Józefa Michalika.
Tak samo sytuację katolików w Polsce widzi pan Marek, który zauważa, jak „wiele niegodziwości dotyka o. dr. Tadeusza Rydzyka”.
– Publicznie stawiane oszczercze zarzuty i rozpowszechnianie ich zmasowanymi atakami medialnymi muszą boleć atakowanego, ale nie mogą pozostawać bez choćby najskromniejszej reakcji zwykłych ludzi. Podpisanie listu jest z mojej strony skromnym poparciem osoby o. Tadeusza Rydzyka, ale też wyrazem wdzięczności za ogromną pracę, jaką oddał nam wszystkim – wyjaśnia pan Marek.
Nie jest jeszcze za późno, by dać wyraz swojego sprzeciwu wobec dyskryminacji katolików w Polsce i znieważania katolickich duchownych.
List w obronie o. Tadeusza Rydzyka, dyrektora Radia Maryja, można podpisać tutaj.
Marta Milczarska