Niech nie słabnie w nas zapał!
Czwartek, 1 kwietnia 2021 (16:52)W katedrze p.w. św. Stanisława Biskupa i Męczennika i św. Wacława Męczennika w Świdnicy Mszy św. Krzyżma koncelebrowanej m.in. przez biskupa pomocniczego ks. bp. Adama Bałabucha, biskupa seniora ks. bp. Ignacego Deca przewodniczył ordynariusz diecezji świdnickiej ks. bp. Marek Mendyk.
W homilii Pasterz Kościoła Świdnickiego podkreślił m.in., że Msza Krzyżma każdego roku jest wezwaniem, byśmy ponowili owo TAK, które w odpowiedzi na Boże powołanie wypowiedzieliśmy w dniu naszych święceń.
- „Oto ja, poślij mnie!” – takie słowa powiedział prorok Izajasz, który usłyszał głos pytającego Boga: „Kogo mam posłać? Kto by nam poszedł?” A potem już sam Pan za pośrednictwem biskupa, który nas święcił, położył na nas ręce, a my oddaliśmy się Jego misji.
Odpowiadając na Jego powołanie przemierzyliśmy wiele dróg. Czy zawsze możemy powiedzieć to, co św. Paweł po latach służby Ewangelii, często uciążliwej i naznaczonej wszelkiego rodzaju cierpieniem, napisał do Koryntian: „Nie słabnie w nas zapał w tym posługiwaniu, które zostało nam zlecone przez miłosierdzie Boga” (2 Kor 4,1).
-Módlmy się dzisiaj, aby ten zapał wciąż na nowo się w nas rozpalał, aby wciąż na nowo podsycał go żywy płomień Ewangelii- apelował kaznodzieja.
W dalszej części homilii Ksiądz Biskup, nawiązując do słów zawartych w Księdze Powtórzonego Prawa „ Abyśmy stali przed Tobą i Tobie służyli”, apelował by wybrzmiewały one w naszych sercach ilekroć je przywołujemy. Jezus Chrystus jako prawdziwy i Najwyższy Kapłan świata nadał tym słowom niewyobrażalną dotąd głębię. On, który jako Syn był i jest Panem, zechciał stać się owym sługą Bożym, który był zapowiedziany w wizji zawartej w Księdze proroka Izajasza.
Zechciał być sługą wszystkich. Wyraził to w geście umycia nóg. W tym geście aż do końca myje On nasze brudne nogi, pokorą swojej służby oczyszcza nas z choroby, jaką jest nasza pycha. Tylko dzięki temu możemy stać się współbiesiadnikami Boga. On się uniżył, a prawdziwie wywyższenie człowieka dokonuje się teraz w naszym uniżaniu się z Nim i ku Niemu. Jego wywyższeniem jest krzyż. To jest największe uniżenie, a w perspektywie ostatecznego celu jest to zarazem najwyższe wywyższenie człowieka.
- „Stać przed Nim i Jemu służyć”, oznacza przyjąć Jego powołanie. Nie ma dla nas, drodzy bracia, innej drogi, jak tylko ta, która prowadzi na krzyż. Zwłaszcza w tym czasie, kiedy przeżywamy takie spektakularne ataki na Kościół, trzeba nam z pokorą prosić Pana, abyśmy w tym czasie, i w takich warunkach umieli wypowiedzieć Panu Bogu na nowo nasze TAK w odpowiedzi na Jego powołanie: „Oto ja, poślij mnie, Panie!”- akcentował ks. bp Marek Mendyk.
Ordynariusz świdnicki wskazał również, że w centrum liturgii Mszy św. Krzyżma są święte oleje. Wyrażają one jedność Kościoła. Najpierw jedność, której gwarantem są biskupi; nawiązują do Chrystusa, prawdziwego „Pasterza i Stróża naszych dusz”, jak Go nazywa św. Piotr (1 P 2,25).
A jednocześnie jednoczą one cały rok liturgiczny, którego fundamentem pozostaje właśnie misterium Wielkiego Czwartku. Olej jest znakiem dobroci Boga, który nas dotyka w chrzcie, bierzmowaniu, na różnych stopniach sakramentu kapłaństwa i wreszcie w namaszczeniu chorych, w którym olej jest nam dany jako Boże lekarstwo – lek, który ma nas umocnić i pocieszyć, ale który jednocześnie kieruje myśl ku ostatecznemu uzdrowieniu – ku zmartwychwstaniu. Olej święty na różne sposoby towarzyszy człowiekowi wierzącemu przez całe życie – począwszy od katechumenatu i chrztu, aż po chwilę, kiedy przygotowujemy się na spotkanie z Bogiem – Sędzią i Zbawicielem.