• Wtorek, 19 maja 2026

    imieniny: Piotra, Iwa

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Atakowani, bo leczą ludzi

Czwartek, 1 kwietnia 2021 (02:05)

Wzmagają się ataki wymierzone w lekarzy, którzy decydując się pomóc pacjentom zakażonym koronawirusem, ordynują im amantadynę.

Niedawnym przykładem jest wypowiedź prof. Roberta Flisiaka, prezesa Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, członka Rady Medycznej przy premierze. – Stosowanie leku poza wskazaniem, jeżeli nie jest objęte eksperymentem medycznym, na który musi wyrazić zgodę pisemną przynajmniej pacjent, jest przestępstwem – powiedział lekarz.

Czy rzeczywiście to, co publicznie zarzuca się grupie medyków stosujących terapię amantadyną w leczeniu COVID-19, jest prawdą? Doktor Włodzimierz Bodnar, pulmonolog z Przemyśla, nie ma wątpliwości, że takie opinie są skandaliczne. – To, co mówi prof. Flisiak, jest kłamstwem. Przecież on doskonale wie, że ordynowanie tego leku jest zgodne z prawem i z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z 16 grudnia 2020 r. Amantadyna może być przepisywana pacjentom. Jej zastosowanie poza wskazaniami z opisu charakterystyki leku jest możliwe, czyli w przypadkach innych niż schorzenie neurologiczne Parkinsona. Tylko tyle – precyzuje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” dr Włodzimierz Bodnar.

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym

Urszula Wróbel