Dziś w „Naszym Dzienniku”
Rolnik w wędzidle
Środa, 31 marca 2021 (02:03)Hałasy czy zapachy związane z normalną eksploatacją rolną nie powinny być uważane za nienormalne zakłócenia sąsiedztwa.
Rolnictwo – według Encyklopedii PWN – to dział gospodarki, „którego głównym zadaniem jest dostarczenie płodów rolnych, służących człowiekowi jako żywność do bezpośredniej konsumpcji lub po przetworzeniu w zakładach przemysłu spożywczego”. Żywność jest wytwarzana w gospodarstwie rolnym, będącym własnością rolnika. Gospodarstwo rolne jest takim samym zakładem produkcyjnym jak inne wytwarzające dobra konsumpcyjne, np. buty, samochody czy lodówki. Co prawda gospodarstwo rolne często nazywane jest „fabryką bez dachu nad głową”, ale to świadczy, że rolnik – mimo braku wpływu na warunki pogodowe, które mogą zniweczyć jego starania – swoją pracą wytwarza najważniejsze dobro konsumpcyjne, jakim jest żywność. Obszary rolnicze to tereny produkcji, gdzie przebiegają swoiste procesy produkcyjne, według których rolnik pracuje nad osiągnięciem efektu końcowego, podobnie jak to ma miejsce w zakładzie przemysłowym.
Czy w gospodarstwie rolnym, tak jak w każdym innym zakładzie produkcyjnym, rolnik ma prawo uprawiać, co mu się żywnie podoba? Otóż nie. Wyobraźmy sobie, że zakłady przemysłowe nachodzą grupy ekologów i stwierdzają, że „brakuje zieleni”, maszyny są zbyt hałaśliwe i wydzielają nieprzyjemne zapachy. Czy takie akcje w branżach przemysłowych byłyby możliwe? Nawet nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie takiej sytuacji. W przemyśle – nie, ale w rolnictwie – jak najbardziej. Procedowana jest tzw. ustawa odorowa, traktująca o minimalnej odległości dla planowanego przedsięwzięcia sektora rolnictwa, którego funkcjonowanie wiąże się z ryzykiem powstawania uciążliwości zapachowej. Także cała armia biurokratów w Brukseli opracowała tzw. Zielony Ład, będący swoistym kagańcem na rolnictwo europejskie. Czy jest to już nowa forma niewolnictwa na wsi, czy tylko ograniczenie działalności gospodarczej?
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym.