• Czwartek, 12 marca 2026

    imieniny: Bernarda, Józefiny

Śnieżyce paraliżują USA

Sobota, 9 lutego 2013 (08:25)

Braki w dostępie do prądu, zakaz wyjeżdżania samochodami na ulice, pozamykane szkoły i wstrzymane loty – to efekt śnieżyc, które wystąpiły na północnym wschodzie Stanów Zjednoczonych. Obfite opady śniegu spowodowały, że w pięciu stanach życie zamarło niemal całkowicie.

– Amerykanie siedzą w domach, z dróg zniknęły samochody, nie startują samoloty – wyjaśnia Informacyjna Agencja Radiowa (IAR). Śnieżyca dotarła już na północny wschód USA.

W ciągu najbliższych kilkunastu godzin ma tam spaść nawet pół metra śniegu. Prędkość wiatru może przekraczać 120 kilometrów na godzinę. Meteorolodzy ostrzegają też mieszkańców wybrzeża przed falą powodziową. 

Gubernator Massachusetts – dodaje IAR – podjął bezprecedensowy krok i zakazał wyjeżdżania na ulice wszystkim prywatnym samochodom. Za złamanie zakazu grozi grzywna i rok więzienia. Podróżowania po drogach stanowych zabronił też gubernator Connecticut. Chodzi o to, by nie powstawały korki i by nie blokować pługów śnieżnych.

Zima sparaliżowała także pracę portów lotniczych. Wszystkie lotniska od Nowego Jorku po Boston zostały zamknięte. Linie lotnicze odwołały 4,5 tysiąca lotów.

Mimo że najgorsze dopiero ma nastąpić, w Massachusetts 190 domów już zostało pozbawionych elektryczności. W Connecticut bez prądu jest 23 tysiące domów – podaje IAR. Ostatecznie liczby te będą prawdopodobnie znacznie wyższe, co przy ujemnych temperaturach może być poważnym problemem.

IK