Uroczystości w Markowej
Środa, 24 marca 2021 (13:40)Dzięki historii rodziny Ulmów poznajemy także historię bardzo wielu innych rodzin. To jest zadanie cały czas otwarte dla instytucji polskiego państwa – mówił wiceprezes IPN Mateusz Szpytma podczas środowych uroczystości w Markowej w Narodowym Dniu Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką.
Podczas uroczystości, zorganizowanych w Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II wojny światowej im. Rodziny Ulmów w Markowej, wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej podkreślił, że „Polska musiała czekać wiele lat, aby kwestie związane z ratowaniem Żydów były podniesione do odpowiedniej rangi”. – Owszem, badano te kwestie w pewnym zakresie w czasie PRL, badano w latach 90., ale dopiero lata dwutysięczne to czas, kiedy powstały instytucje, które tym się naprawdę zainteresowały – powiedział.
Szpytma przypomniał, że muzeum w Markowej – otwarte w 2016 r. – zbiera „bardzo dobre recenzje w kraju i za granicą, ale są także i odmienne opinie”. – W ciągu tych pięciu lat – jeśli się pojawiły negatywne opinie na temat w ogóle sensu powstania takiej placówki – to pochodziły one przede wszystkim z Niemiec, kraju, który spowodował, że w roku 1939 wybuchła wojna – zwrócił uwagę.
Dodał, że „w ostatnich latach bardzo wiele w mediach niemieckich możemy przeczytać pouczeń dotyczących polskiej historii”. – Oczywiście, każdy ma do tego prawo, ale najbardziej przykre jest to, gdy pisze się o polskich obozach zagłady, o polskich obozach koncentracyjnych. To też, niestety, bardzo często wychodzi z ust niemieckich dziennikarzy. Chciałbym z tego miejsca zaapelować do prasy, do świata, aby państwo więcej nie używali tych sformułowań. Każdy z was, kto jeszcze raz tego użyje, będzie deptał pamięć o milionach zamordowanych Żydów, pamięć o milionach zamordowanych Polaków – stwierdził wiceprezes IPN.
Szpytma zaznaczył, że dzięki muzeum w Markowej „została przybliżona światu historia rodziny Ulmów, ale dzięki historii rodziny Ulmów poznajemy także historię bardzo wielu innych rodzin”. – To jest zadanie cały czas dla nas otwarte, dla instytucji polskiego państwa, dla placówek muzealnych takich jak ta. Przed nami jeszcze bardzo wiele odkryć. Jeszcze nie wiemy bardzo wiele o tych, którzy ratowali Żydów na terenie okupowanej Polski – podsumował.
JG, PAP