• Środa, 20 maja 2026

    imieniny: Bazylego, Bernardyna

Dziś w „Naszym Dzienniku”

Oszczercy muszą przeprosić

Środa, 24 marca 2021 (01:01)

Producenci niemieckiego serialu „Nasze matki, nasi ojcowie” naruszyli dobre imię żołnierzy Armii Krajowej.

Krakowski sąd apelacyjny nakazał niemieckiej firmie producenckiej UFA Fiction oraz II programowi niemieckiej telewizji ZDF przeproszenie Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej za naruszenie jego dóbr osobistych.

Do zniesławienia AK doszło „poprzez zidentyfikowanie polskiego oddziału partyzanckiego” w serialu „Nasze matki, nasi ojcowie” „jako oddziału Armii Krajowej, co rodzi nieuprawnioną sugestię, iż ta polska organizacja wojskowa miała charakter antysemicki”.

Przeprosiny mają się ukazać w TVP1 oraz w trzech kanałach telewizji niemieckiej: ZDF, ZDFneo i Sat3, które emitowały serial. Mają być również zamieszczone na stronach internetowych ZDF i UFA Fiction przez okres trzech miesięcy. Wyrok ma charakter prawomocny.

W pierwszej instancji wyrok zapadł w 2018 r. i nakazywał przeproszenie ŚZŻAK oraz mjr. Zbigniewa Radłowskiego. Sąd apelacyjny zmienił ten wyrok, oddalając wniosek kombatanta.

Sugestywne kłamstwo

– Wyrok jest w gruncie rzeczy satysfakcjonujący, ponieważ expressis verbis mówi, że jednak doszło do naruszenia dóbr osobistych, że została w serialu podana nieprawda, dość sugestywnie, w odniesieniu do żołnierzy Armii Krajowej – mówi „Naszemu Dziennikowi” mec. Jerzy Pasieka, reprezentujący powodów. – Siłą rzeczy nie satysfakcjonuje nas fakt oddalenia powództwa w odniesieniu do mjr. Radłowskiego, aczkolwiek uwzględnienie powództwa w odniesieniu do Związku w jakiś sposób konsumuje również jego oczekiwania – zaznacza Pasieka. Adwokat zapowiada jednak złożenie kasacji do Sądu Najwyższego. – Jestem po rozmowie z panem Radłowskim, który tym wyrokiem się nie zniechęcił. Powiedział, że walczymy dalej, krótko mówiąc, dał zielone światło do kasacji, a nawet dalej, gdyby kasacja się nie powiodła, do złożenia wniosku do Trybunału w Strasburgu – poinformował nas mec. Pasieka.

Satysfakcję wyraża ŚZŻAK. – Armia Krajowa odzyskała swoją, należną jej skądinąd, właściwą opinię. I chwała Bogu za to, jesteśmy dumni z tego – podkreśla w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Mieczysław Szostek, wiceprezes ZG ŚZŻAK. Zaznacza, że jest reprezentantem pokolenia, które pamięta jeszcze czasy II wojny światowej, okupacji i niesie dalej tradycję AK. – Najmłodsze pokolenie, które jeszcze żyje, przejęło w swoim duchu tę pamięć, to jest testament, my pamiętamy o tym, to jest nasza powinność – zaznacza wiceprezes ZG ŚZŻAK.

 

Drogi Czytelniku,

cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.

Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym.

Zenon Baranowski