• Środa, 20 maja 2026

    imieniny: Bazylego, Bernardyna

Będzie skarga kasacyjna

Piątek, 19 marca 2021 (14:53)

W kluczowych, fundamentalnych sprawach sąd próbuje zniweczyć prace komisji weryfikacyjnej – podkreślił jej przewodniczący, wiceszef MS Sebastian Kaleta, odnosząc się do orzeczenia WSA ws. Mokotowskiej 63. Jak zapowiedział, komisja wniesie od niego skargę kasacyjną.

Na piątkowej konferencji w resorcie sprawiedliwości przewodniczący komisji weryfikacyjnej Sebastian Kaleta przekonywał, że Wojewódzki Sąd Administracyjny „próbuje wyrzucić do kosza” dotychczasową pracę komisji. Jak podkreślał, jednym z przykładów takiego działania jest sprawa nieruchomości przy Mokotowskiej 63, do której reprywatyzacji – zdaniem komisji – nigdy nie powinno było dojść. – Konsekwentnie będziemy walczyć, żeby sprawiedliwości w Warszawie stała się zadość, żeby pokrzywdzeni otrzymali zadośćuczynienia – mówił Kaleta.

Decyzje komisji weryfikacyjnej dotyczące tego adresu zostały uchylone przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Sprawa była rozpatrywana na posiedzeniu niejawnym, co uniemożliwiło poznanie motywów rozstrzygnięcia.

Jak poinformował Kaleta, komisja wniesie od tego orzeczenia skargę kasacyjną do NSA. Wiceminister podkreślał przy tym, że sędziowie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego „ignorują” wnioski komisji o przeprowadzenie rozpraw w kluczowych sprawach, mimo że zezwalają na to przepisy. – Sąd zamknął się przed obywatelami – ocenił Kaleta.

– Po latach ciężkiej pracy jest próba zniweczenia prac komisji weryfikacyjnej w kluczowych, fundamentalnych sprawach – mówił Kaleta, wskazując na decyzje sądu administracyjnego nie tylko ws. Mokotowskiej 63, a także Noakowskiego 16. Jak dodawał, w sprawie Mokotowskiej 63 beneficjenci reprywatyzacji zarobili 50 mln zł. – Dzisiaj osoby zaangażowane w ten proceder siedzą na ławie oskarżonych – zarzuty korupcyjne – wskazał.

Skarga kasacyjna od orzeczenia WSA zostanie wniesiona w ustawowym terminie, który wynosi 30 dni od doręczenia uzasadnienia wyroku. – Dzisiaj tak naprawdę nie wiemy, dlaczego sąd podjął taką, a nie inną decyzję – powiedział Kaleta. – Zaręczam, że w tej sprawie będzie zdecydowana, twarda reakcja komisji weryfikacyjnej, ponieważ Mokotowska 63 to jest jądro warszawskiej reprywatyzacji, które skupia wszystkie jej patologie. Na pewno nie przejdziemy nad tym do porządku dziennego – zapewnił wiceminister.

W maju 2018 r. komisja stwierdziła nieważność decyzji reprywatyzacyjnej prezydenta stolicy z 2011 r. ws. nieruchomości przy Mokotowskiej 63. Komisja argumentowała wtedy, że prezydent Warszawy wydał decyzje reprywatyzacyjne z rażącym naruszeniem prawa. Zdaniem komisji wniosek dekretowy został zgłoszony po terminie wynikającym z dekretu warszawskiego.

Komisja – wskazując na nieprawidłowości w procesie reprywatyzacyjnym – podkreśliła, że ratusz wydał w 2011 r. decyzję zwrotową, mimo że w 2004 r. prezydent Warszawy Lech Kaczyński umorzył już postępowanie w tej sprawie, a jego decyzja nie została wyeliminowana z obrotu prawnego i korzystała z przymiotu ostateczności. Komisja nakazała też wtedy beneficjentom tej reprywatyzacji zwrot 53 mln zł do budżetu miasta.

Warszawski ratusz odwołał się od tych decyzji do sądu administracyjnego. Jak poinformowano w komunikacie na stronie internetowej WSA, sąd ten uchylił decyzję komisji weryfikacyjnej w tej sprawie.

Decyzją prezydenta Warszawy z 2011 r. połowę praw do nieruchomości przy Mokotowskiej 63 uzyskała była pracownica Ministerstwa Sprawiedliwości Marzena K., siostra występującego w sprawie adwokata Roberta N. Oboje są oskarżeni w procesach dot. warszawskiej reprywatyzacji.

APW, PAP