Zarzuty za katastrofę w Wałbrzychu
Piątek, 8 lutego 2013 (16:54)Zarzut spowodowania zawalenia budynku ze skutkiem śmiertelnym postawiła prokuratura pracownikowi firmy prowadzącej prace rozbiórkowe na terenie starej fabryki porcelany w Wałbrzychu. Właściciel firmy odpowie natomiast za naruszenie przepisów BHP.
Jak powiedziała prokurator Bożena Jażdrzyk z prowadzącej śledztwo w tej sprawie Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu, przesłuchanie pracownika firmy, który na budowie obsługiwał koparkę, zostało zakończone. Mężczyźnie postawiono zarzut spowodowania zawalenia budynku ze skutkiem śmiertelnym, za co grozi mu do 12 lat więzienia.
– Okazało się także, że mężczyzna nie posiada niezbędnych uprawnień do wykonywania tego typu pracy. Wobec podejrzanego prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego i został on zwolniony do domu – powiedziała Jażdrzyk.
Właścicielowi przedsiębiorstwa prokuratura postawiła natomiast zarzut naruszenia przepisów BHP i narażenia pracowników na ciężki uszczerbek na zdrowiu lub utratę życia. Grożą mu za to 3 lata więzienia. – Wobec tego mężczyzny także zastosowany zostanie środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego – dodała prokurator.
Do katastrofy doszło wczoraj ok. godz. 10.00 podczas prac rozbiórkowych w starej fabryce porcelany „Książ” w Wałbrzychu. Zawaliła się jedna ze ścian budynku, przygniatając cztery pracujące przy rozbiórce osoby – dwie zginęły, a dwie zostały ranne.
Na początku spod gruzów ratownicy wyciągnęli najlżej rannego mężczyznę, później zwłoki kolejnego mężczyzny oraz pracownika, który odniósł poważniejsze obrażenia. Po ponad siedmiu godzinach akcji ratowniczej strażacy wydobyli zwłoki ostatniego z mężczyzn.
W całej sprawie przesłuchano kilkunastu świadków, a na miejscu katastrofy prowadzone są obecnie oględziny z udziałem prokuratorów i biegłych. Osobne postępowanie będzie także prowadzone przez inspekcję pracy, która sprawdzi m.in. przygotowanie pracowników do pracy oraz czy na miejscu był koordynator ds. BHP.
IK, PAP