Odprowadzony na wieczny spoczynek
Czwartek, 4 marca 2021 (14:44)Dopełniamy powinności państwa, oddając hołd oficerowi, który poświęcił wszystko dla Ojczyzny – napisał prezydent Andrzej Duda w liście do uczestników czwartkowych uroczystości pogrzebowych żołnierza AK i WiN śp. kpt. Romana Szczura, ps. Urszula, w Radecznicy (woj. lubelskie).
Trumna ze szczątkami kpt. Szczura z honorami wojskowymi została złożona w krypcie Żołnierzy Niezłomnych II Inspektoratu Zamojskiego AK w bazylice Ojców Bernardynów w Radecznicy.
Prezydent podkreślił, że reżim komunistyczny, z którym walczył kpt. Szczur, chciał skazać go nie tylko na śmierć, lecz także na wieczne zapomnienie. Został on pogrzebany potajemnie z dala od rodzinnych stron, jego najbliższym nie przekazano listu pożegnalnego, który do nich napisał, ani wiadomości o miejscu jego pochówku.
„Władze PRL usiłowały odebrać mu dobre imię i zatrzeć po nim wszelkie wspomnienia. Ale wolna Polska zawsze pamiętała, prawdę przechowywali jego bliscy i podkomendni. Kiedy Rzeczpospolita po raz drugi w XX wieku wybiła się na niepodległość, nasze suwerenne państwo musiało wypełnić obowiązek wobec wiernego oficera swojej armii. Teraz dopełniamy tej powinności składając hołd rodakowi, który poświecił wszystko dla Ojczyzny” – napisał prezydent w liście, który odczytał gen. Dariusz Łukowski z BBN.
Prezydent podkreślił, że doczesne szczątki kpt. Szczura spoczęły obok jego towarzyszy walk – płk. Mariana Pilarskiego i podpor. Stanisława Biziora – pochowanych przed trzema laty w krypcie bazyliki w Radecznicy. „[Ta] Jasna Góra Lubelszczyzny, która przez lata zmagań z najeźdźcami była ostoją i schronieniem dla lokalnego dowództwa i oddziałów Armii Krajowej oraz Zrzeszenia »Wolność i Niezawisłość«, teraz przyjmuje ich na zawsze, stając się panteonem naszych bohaterów narodowych” – napisał Duda.
List do uczestników pogrzebu wystosował także premier Mateusz Morawiecki. Premier podkreślił w nim, że historia naszego kraju nie jest przeszłością, ale dzieje się tu i teraz na naszych oczach. „Upamiętnianie dokonań Żołnierzy Wyklętych, docieranie do prawdy historycznej o ich losach, to nasz wspólny obowiązek. Jesteśmy to winni ludziom, którzy swoim życiem dali świadectwo autentycznego patriotyzmu” – napisał premier w liście, który odczytał wojewoda lubelski Lech Sprawka.
Prezes PiS, wicepremier Jarosław Kaczyński w liście do uczestników uroczystości podkreślił, że pogrzeb kpt. Szczura, podobnie jak wielu innych żołnierzy wyklętych, „jest triumfalnym akordem wieńczącym długi proces przywracania należnego im miejsca w panteonie naszych narodowych bohaterów”.
„Ta dzisiejsza ceremonia symbolizuje również zwycięstwo dobra nad złem, prawdy nad kłamstwem, sprawiedliwości nad zbrodnią, pamięci nad zapomnieniem” – napisał Kaczyński.
Prezes PiS dodał, że kpt. Szczur mógłby powtórzyć za Juliuszem Słowackim: „Moje będzie za grobem zwycięstwo”, bo dziś suwerenna niepodległa Rzeczpospolita pielęgnuje pamięć o swoich bohaterach, szerząc wiedzę o antykomunistycznym ruchu oporu. „Dopóki pielęgnujemy tę pamięć, dopóki jest ona żywa i przechodzi z pokolenia na pokolenie, Polska będzie trwała” – napisał Kaczyński w liście odczytanym przez wojewodę Sprawkę.
Minister Edukacji i Nauki Przemysław Czarnek podkreślił, że uroczystości pogrzebowe kpt. Romana Szczura to wielka lekcja historii i patriotyzmu, ale także „kolejny dzień rekolekcji”. Minister przywołał list, napisany w dniu śmierci przez Romana Szczura do swoich najbliższych, świadczący o jego głębokiej wierze. „Taka jest wola Boża i z nią się musicie zgodzić. Ja się z nią pogodziłem i wy się z nią pogódźcie” – cytował Czarnek ostatni list żołnierza.
„Ci żołnierze niezłomni wiedzieli, że oprócz życia doczesnego są rzeczy ważniejsze, jest życie wieczne, ojczyzna, honor” – powiedział Czarnek. Skrytykował ludzi, którzy „nie potrafią tego zrozumieć”. „Dzisiaj słyszymy głosy, haniebne głosy potomków, politycznych spadkobierców tych komunistycznych katów i zbrodniarzy, przywódców lewicy, którzy śmią podnosić głos i dalej opluwać pamięć takich bohaterów jak Roman Szczur” – mówił Czarnek.
„My, jako ludzie wierzący, dzisiaj możemy ich zapewnić tylko o tym, że będziemy się za nich gorąco modlić, żeby Pan Bóg im rozum przywrócił i żeby odzyskali jasność umysłu, żeby mogli rozpoznać te rzeczy i te wielkie wydarzenia, dzięki którym oni również są beneficjentami i uczestnikami życia w wolnym kraju, niepodległej ojczyźnie” – dodał Czarnek.
Odczytano też listy z wyrazami czci i hołdu dla żołnierza od marszałek Sejmu Elżbiety Witek, wicepremiera Piotra Glińskiego, szefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jana Józefa Kasprzyka. Żołnierza pożegnał wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk. W imieniu rodziny żołnierza uczestnikom uroczystości podziękowała stryjeczna wnuczka żołnierza Jadwiga Mazurek. W uroczystości uczestniczyli parlamentarzyści, przedstawiciele władz, samorządowcy, kombatanci, wojskowi.
Roman Szczur, używający konspiracyjnego nazwiska Szumski i pseudonimów: „Halina”, „Nadzieja” oraz najbardziej znanego – „Urszula”, urodził się 15 sierpnia 1910 r. w miejscowości Kolonia Roszki Udryckie koło Zamościa. Był podoficerem KOP i WP, por. AK-WiN, został odznaczony Krzyżem Walecznych.
Przed wojną służył w 23. pułku piechoty we Włodzimierzu Wołyńskim, a następnie w Korpusie Ochrony Pogranicza. W 1939 r. dostał się do niewoli sowieckiej, ale zbiegł w czasie transportu kolejowego. Wstąpił do partyzantki. Od 1941 r. dowodził placówkami Stary Zamość i Nielisz Obwodu ZWZ-AK Zamość. Po wkroczeniu wojsk sowieckich pozostał w konspiracji, pełnił funkcję komendanta placówki AK-DSZ-WiN Stary Zamość, a później kierownika Rejonu „Jaśmin” Obwodu WiN Zamość. 7 października 1944 r. odbił z więzienia w Zamościu 30 osób, a 8 maja 1946 r. na czele 12 żołnierzy rozbił więzienie w Zamościu, uwalniając 301 więźniów.
W czerwcu 1946 r. wyjechał na ziemie zachodnie. W 1947 r. ujawnił się przed WUBP w Warszawie. Zamieszkał na Dolnym Śląsku, utrzymując kontakty z dawnymi podkomendnymi. 11 marca 1949 r. wraz z żołnierzami Okręgu Lubelskiego WiN przeprowadził akcję rekwizycyjną na Bank Spółdzielczy w Nowej Soli, w celu zdobycia pieniędzy na pomoc dla ukrywających się żołnierzy i ich rodzin. Został aresztowany w marcu 1949 r. i skazany w trybie doraźnym na karę śmierci. Wyrok wykonano 23 stycznia 1950 r. w więzieniu we Wrocławiu. Jego szczątki zostały odnalezione w 2011 r. w wyniku prac ekshumacyjnych prowadzonych przez IPN na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu, a zidentyfikowano je w 2019 r.
APW, PAP