• Środa, 11 marca 2026

    imieniny: Konstantego, Ludosława

Goście górą, a Legia ucieka

Poniedziałek, 1 marca 2021 (17:20)

W 19. kolejce piłkarskiej ekstraklasy rządzili goście, gdyż aż sześć z ośmiu meczów zakończyło się zwycięstwami drużyn przyjezdnych. Liderem pozostała Legia Warszawa, która na dodatek powiększyła do czterech punktów przewagę nad Pogonią Szczecin.

Legia miała trochę szczęścia. Górnik Zabrze, jej rywal, na pewno nie był bowiem drużyną gorszą, miał sporo okazji, szczególnie przy stanie 1:1, ale ich nie wykorzystał, co się zemściło w końcówce, kiedy to rezerwowy młodzieżowiec Kacper Kostorz zapewnił podopiecznym Czesława Michniewicza pełną pulę. – Kluczowe było dorównanie rywalowi podejściem, zaangażowaniem, poświęceniem. Chcieliśmy, by o wyniku decydowały umiejętności. Górnik jest najbardziej waleczną drużyną w ekstraklasie, najwięcej biega, jest bardzo dobrze przygotowany motorycznie – skomentował trener mistrzów Polski.

Legia okazała się jedną z sześciu drużyn przyjezdnych, które w 19. kolejce zanotowały zwycięstwa. Dwie z nich sukces zawdzięczały bramkom zdobywanym w ostatniej akcji. W taki właśnie sposób trafili Pedro Tiba z Lecha Poznań oraz Tiago Alves z Piasta Gliwice, zapewniając swym ekipom niezwykle cenne zdobycze. Lech wygrał po raz drugi z rzędu i choć specjalnie nie zachwycił, wydaje się, że powoli zapomina o kryzysie, jaki przeżywał pod koniec ubiegłego roku i na początku obecnego. – Udało nam się w końcu odwrócić losy meczu, to jest coś, co dawno nam się nie udało, i to nas bardzo cieszy. Tydzień temu przełamaliśmy złą passę, więc mam nadzieję, że od teraz będzie już tylko lepiej – przyznał prowadzący lechitów Dariusz Żuraw.

Przed tygodniem na Reymonta w Krakowie skończyła się znakomita passa Pogoni, która w ośmiu kolejnych meczach nie poniosła porażki, dzięki czemu prowadziła w tabeli. Przegrana z Wisłą kosztowała ją stratę pozycji lidera, a od niedzieli jej strata do Legii wynosi już cztery punkty, gdyż poległa we Wrocławiu. Gdyby w pierwszej połowie tego spotkania była skuteczniejsza, prawdopodobnie to ona cieszyłaby się ze zwycięstwa, bo prowadziła i miała sporo sytuacji. Śląsk obudził się tuż przed przerwą, lecz w ciągu trzech minut zdobył dwie bramki, a wynik 2:1 już się nie zmienił. – Mam wrażenie, że ostatnie dwa mecze mogliśmy wygrać, ale zdobyliśmy w nich zero punktów. To dla nas wszystkich, a przede wszystkim dla drużyny bardzo niezadowalające. Teraz ważne będą następne tygodnie, spokojna praca i wiara w siebie – podsumował trener „Portowców”, Kosta Runjaic.

Najwięcej emocji w weekend towarzyszyło spotkaniom drużyn krakowskich. Wisła w Płocku, w starciu ze swą imienniczką, zagrała słabiej, niż do tego przyzwyczaiła, przegrywała 0:1, i niewiele wskazywało, by zdołała straty odrobić, ale na boisku pojawili się rezerwowi i od 82. minuty nastąpił krótki koncert „Białej Gwiazdy”. Rozpoczął go i zakończył weteran, Rafał Boguski, dla którego były to pierwsze ligowe bramki od dwóch lat, a w międzyczasie trafił debiutant, Serb Uros Radakovic, który trafienie okupił urazem głowy i wizytą w szpitalu.

W meczu Cracovii z Zagłębiem Lubin padło jeszcze więcej goli, bo aż sześć. Jeden niewiarygodny, cudowny, zdobyty wspaniałą przewrotką przez Patryka Szysza. To kandydat do bramki sezonu, a może nawet bramki roku na świecie. Goli mogło być więcej, ale napastnik gospodarzy, Pelle van Amersfoort, nie wykorzystał rzutu karnego. Krakowianie kończyli w podwójnym osłabieniu, bo czerwone kartki ujrzeli Daniel Pik i Luis Rocha. – Jestem doświadczonym trenerem i wiem, jak wychodzić z takich sytuacji – obiecał trener „Pasów”, Michał Probierz, ale powoli sympatycy tej drużyny zaczynają w to wątpić.

Łącznie w ośmiu meczach 19. kolejki padły 22 bramki. Gospodarze wygrali dwa spotkania, goście aż osiem. Sędziowie pokazali 34 żółte kartki i trzy czerwone. Liderem pozostała Legia, która o cztery punkty wyprzedza Pogoń i o pięć Raków Częstochowę. Tabelę zamyka Stal Mielec, mając na koncie o dwa punkty mniej od Podbeskidzia Bielsko-Biała i trzy mniej od Cracovii – ale też rozegrała o jeden mecz mniej od nich.

Wyniki 19. kolejki:

Warta Poznań – Lech Poznań 1:2 (0:0). Mateusz Kuzimski (46.) – Aron Johannsson (80.), Pedro Tiba (90. + 4).

Raków Częstochowa – Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:0 (0:0). Andrzej Niewulis (53.).

PGE FKS Stal Mielec – Lechia Gdańsk 0:1 (0:1). Łukasz Zwoliński (45.).

Jagiellonia Białystok – Piast Gliwice 0:1 (0:0). Tiago Alves (90. + 4).

Górnik Zabrze – Legia Warszawa 1:2 (1:1). Jesus Jimenez (45. – karny) – Bartosz Kapustka (4.), Kacper Kostorz (82.).

Wisła Płock – Wisła Kraków 1:3 (0:0). Damian Rasak (67.) – Rafał Boguski (82., 90.+7), Uros Radakovic (85. – głową).

Śląsk Wrocław – Pogoń Szczecin 2:1 (2:1). Erik Exposito (44.-głową, 45.) – Jakub Bartkowski (11. – głową).

Cracovia Kraków – KGHM Zagłębie Lubin 2:4 (1:2). Lorenco Simic (30. – samobójcza), Filip Piszczek (72.) – Patryk Szysz (10.), Filip Starzyński (44., 55. – karny), Lorenco Simic (86. – głową).

 

Piotr Skrobisz