Dziś w „Naszym Dzienniku”
Dyktat wielkiej finansjery
Sobota, 13 lutego 2021 (02:01)Z prof. Zbigniewem Krysiakiem, ekonomistą i prezesem Instytutu Myśli Schumana, rozmawia Małgorzata Rutkowska
Pandemia obnażyła błędy neoliberalnego modelu gospodarki. Oczekiwaliśmy, że pozytywnym skutkiem koronakryzysu będzie wzmocnienie roli państw i gospodarek narodowych. Tymczasem nadciąga „wielki reset”. Klaus Schwab, prezes Światowego Forum Ekonomicznego w Davos, zapowiada przebudowę globalnej ekonomii. Czym według Pana Profesora ma być „wielki reset”?
– Celem Davos miało być szukanie rozwiązań kluczowych problemów, na które poszczególne państwa nie są w stanie indywidualnie wpływać. Ale obserwując ostatnią dekadę, widać, że te spotkania służyły głównie budowaniu solidarności globalnych oligarchów – przypomnijmy, że ok. 5 proc. najbogatszych ludzi posiada kapitał taki, jaki mają 4 miliardy najbiedniejszych osób na ziemi. Spowodowane jest to niesprawiedliwym podziałem zysków, dysfunkcją mechanizmów funkcjonowania giełd i instrumentów finansowych, które prowadzą do tzw. wysysania pieniędzy od słabszych.
Obecnie Klaus Schwab proponuje globalne porozumienie oligarchii. Pozornie wydaje się, że wszystko jest w porządku, bo mówi o sprawach, które rzeczywiście są ważne, na które trzeba zwrócić uwagę. Bez wątpienia kwestie dotyczące tzw. rewolucji 4.0., czyli cyfryzacji, autonomicznych pojazdów, pozyskiwania nowych źródeł energii, nanotechnologii, robotyki, wykorzystania sztucznej inteligencji, to cenne wyzwania stojące przed nami.
Zasadnicze pytanie brzmi: jak te realnie istniejące problemy zostaną wykorzystane do budowy popandemicznej rzeczywistości?
– Patrząc na retorykę, nie mam żadnych wątpliwości, czemu ma służyć projekt Schwaba. Tam w ogóle nie pojawia się kwestia wartości człowieka, jego dobra i rozwoju w duchu solidarności społeczno-gospodarczej. Jest za to fascynacja skupiona na technologiach, globalnym połączeniu różnych ośrodków i podmiotów interesów, bez refleksji nad tym, co się stało podczas pandemii. Z refleksji Schwaba wynika, że raczej trzeba przyspieszać procesy wzmacniające zakamuflowaną władzę agresji kapitałowej i budowanie dla jej wspierania jeszcze silniejszych mechanizmów utrwalania groźnego globalnego systemu. To wszystko ma być włączone w agendę zrównoważonego rozwoju ONZ. Pamiętamy, jak dwa lata temu na szczycie ONZ w Nairobi nasi posłowie byli atakowani, dlaczego w Polsce jeszcze nie wprowadzono mordowania dzieci nienarodzonych.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym