• Środa, 20 maja 2026

    imieniny: Bazylego, Bernardyna

Dramatyczna sytuacja mieszkańców Płocka i okolic

Środa, 10 lutego 2021 (15:20)

Wisła przekroczyła stan alarmowy w Płocku i Kępie Polskiej. W siedmiu gminach położonych nad rzeką ogłoszono alarm przeciwpowodziowy.

Jak przekazał kierownik biura spraw obronnych i zarządzania kryzysowego w starostwie płockim Piotr Jakubowski, w Kępie Polskiej, gdzie Wisła dzisiaj rano osiągnęła 501 cm, czyli o 1 cm ponad stan alarmowy, poziom rzeki w ciągu następnych godzin wzrósł i wynosił po południu 522 cm.

– W związku z przyborem Wisły na terenie całego powiatu wprowadzono alarm przeciwpowodziowy – powiedział Piotr Jakubowski. Alarm obowiązuje do odwołania w gminach: Wyszogród, Gąbin, Mała Wieś, Słupno, Bodzanów, Nowy Duninów i Słubice. Kierownik biura spraw obronnych i zarządzania kryzysowego w starostwie płockim dodał, że sytuacja na Wiśle w miejscowości Popłacin, czyli poniżej Płocka, gdzie wcześniej utworzył się zator lodowy, ustabilizowała się.

– Na Wiśle od mostu drogowo-kolejowego w Płocku w kierunku Włocławka obserwujemy już ruch wody. Tafla lodu zmieniła swoje położenie, na wały wyrzuciło trochę kry, więc wygląda na to, że woda szuka ujścia i próbuje płynąć dalej – podkreślił Jakubowski.

W najniżej położonej dzielnicy Płocka – Borowiczki, która sąsiaduje z rzeką, trwa zabezpieczanie workami z piaskiem ujęcia wody. „Celem działań jest zabezpieczenie pomp i urządzeń energetycznych” – przekazał dzisiaj po południu Urząd Miasta Płocka.

Jak podano w komunikacie, na ul. Raczkowizna, gdzie przepływa rzeka Słupianka, czyli dopływ Wisły położony na granicy z gminą Słupno, „zostały dostarczone kolejne worki i piasek do dyspozycji mieszkańców w celu zabezpieczenia posesji przed podtopieniem”.

Według płockiego urzędu miasta poziom Wisły w środę po południu wynosił na poszczególnych wodowskazach Borowiczki – 482 cm przy stanie alarmowym 345 cm, Grabówka – 456 cm przy stanie alarmowym 340 cm, brama przeciwpowodziowa w porcie Radziwie – 390 cm przy stanie alarmowym 237 cm, a na nabrzeżu PKN Orlen – 794 cm przy stanie alarmowym 700 cm.

W Płocku od poniedziałku obowiązuje alarm przeciwpowodziowy. Przyczyną jest zator lodowy na Wiśle poniżej miasta – w miejscowości Popłacin, który blokuje swobodny przepływ wody i powoduje przybór rzeki. W związku z rosnącym poziomem Wisły jeszcze we wtorek wprowadzono pogotowie przeciwpowodziowe w siedmiu położonych nad rzeką gminach powiatu płockiego.

Wczoraj rano Wisła wlała się w Płocku na bulwary im. Górnickiego w rejonie ul. Rybaki i portu jachtowego klubu Morka – ul. Rybaki i ul. Kawieckiego ze względów bezpieczeństwa zostały do odwołania całkowicie zamknięte dla ruchu. Służby miejskie, Państwowa Straż Pożarna i żołnierze WOT zabezpieczają budynki na bulwarach wiślanych przed zalaniem.

Rzeka zalała też ul. Gmury w dzielnicy Borowiczki, gdzie są domy jednorodzinne – to najniżej położona ulica w Płocku sąsiadująca bezpośrednio z rzeką, wcześniej, od wtorku rano, mieszkańcy zabezpieczali tam domostwa workami z piaskiem, które dostarczyły służby miejskie. Już w poniedziałek na wypadek ewakuacji przygotowano miejsca noclegowe w jednym z internatów – Bursie Płockiej. Po ogłoszonej we wtorek ewakuacji do tymczasowego miejsca schronienia w internacie trafiło ostatecznie kilka osób; większość ewakuowanych z ul. Gmury, ok. 100 osób, udała się do swych rodzin.

Utrzymujące się mrozy w obecnej sytuacji są korzystne, ponieważ prowadzą do powstrzymania procesu wzrostu stanu wody. Nie dają jednak możliwości prowadzenia akcji lodołamania. Lodołamacze Wód Polskich pozostają w gotowości – podały w środę Wody Polskie, nawiązując do sytuacji na Wiśle w rejonie Płocka.

AB, PAP