• Środa, 20 maja 2026

    imieniny: Bazylego, Bernardyna

Co dalej z polskim górnictwem?

Poniedziałek, 8 lutego 2021 (15:46)

Już jutro odbędą się kolejne rozmowy dotyczące transformacji górnictwa.

Rozmowy, których celem jest wypracowanie umowy społecznej określającej proces wygaszania kopalń i transformacji Górnego Śląska, mają rozpocząć się we wtorek o godz. 13.00 w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach.

Poprzednie spotkanie górniczych związkowców i pracodawców z przedstawicielami rządu odbyło się 25 stycznia. Zapowiedziano wówczas, że dalsze rozmowy mają toczyć się w formule roboczych spotkań dotyczących poszczególnych obszarów merytorycznych przyszłej umowy społecznej.

Jak mówił w ubiegłym tygodniu przewodniczący rozmowom wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń, resort zamierza zaproponować stronie społecznej dalszą pracę w czterech zespołach roboczych: ds. transformacji Śląska, ds. pomocy publicznej dla górnictwa, ds. osłon socjalnych dla pracowników oraz ds. czystych technologii węglowych. Jeżeli związkowcy zaakceptują te propozycje, dalsze rozmowy będą toczyć się w zespołach, jednak wtorkowe spotkanie będzie miało jeszcze charakter plenarny.

– Czekamy na wyjaśnienia w sprawie przyjętej w zeszłym tygodniu przez rząd Polityki energetycznej Polski (PEP) do 2040 roku – to jeden z kluczowych dokumentów także dla górnictwa. To, że rząd zatwierdził zawarte tam rozwiązania, jeszcze zanim wynegocjowaliśmy umowę społeczną, może budzić niepokój – powiedział dzisiaj PAP pragnący zachować anonimowość uczestnik rozmów ze strony społecznej.

W ubiegłym tygodniu w rozmowie na antenie katowickiego radia eM wiceminister Soboń zapewniał, że PEP do 2040 roku nie stoi w sprzeczności z uzgodnieniami poczynionymi z górniczymi związkami, zawartymi w porozumieniu z września ubiegłego roku. Zapewniał też, że również po 2040 r. w polskiej energetyce będzie miejsce dla węgla, obok m.in. energii ze źródeł odnawialnych oraz energii jądrowej.

W ocenie Sobonia związkowcy nie powinni być zaskoczeni kształtem polityki energetycznej, ponieważ założenia tego dokumentu były już wcześniej prezentowane. Strona społeczna – mówił wiceminister – ma jednak prawo do wyjaśnień, dlaczego rząd zdecydował o przyjęciu polityki już teraz – m.in. o tym będzie mowa na jutrzejszym spotkaniu.

Zapisany we wrześniowym porozumieniu harmonogram dotyczący transformacji (chodzi o daty zamykania poszczególnych kopalń do 2049 roku) jest obecnie analizowany przez doradcę technicznego, którym jest Główny Instytut Górnictwa w Katowicach. Efekty pracy ekspertów GIG mają być – obok polityki energetycznej – jednym z wiodących tematów jutrzejszego spotkania ze związkowcami. Trzeci wskazany w agendzie spotkania temat dotyczy mechanizmów finansowania transformacji Górnego Śląska.

Opracowanie umowy społecznej, określającej szczegóły transformacji górnictwa, to zobowiązanie przyjęte w porozumieniu podpisanym przez stronę rządową i związkowców 25 września ubiegłego roku. W grudniu Ministerstwo Aktywów Państwowych przedstawiło swoją propozycję projektu umowy, odrzuconą przez stronę związkową. W styczniu br. związki przesłały do ministerstwa własny projekt tego dokumentu, który stał się podstawą dalszych prac.

Autorzy społecznego projektu podkreślają, że zawiera on nie tylko mechanizmy związane z działaniem, subsydiowaniem i wygaszaniem kopalń, ale także rozwiązania służące rozwojowi Śląska. Stąd m.in. pomysł powołania Śląskiego Funduszu Rozwoju (na wzór PFR – do finansowania przyszłościowych projektów) czy Rady Koordynacyjnej ds. Transformacji Województwa Śląskiego, z udziałem samorządowców. Związki chcą też gwarancji, że do woj. śląskiego trafi 70 proc. przypadających na Polskę środków z unijnego Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Postulują ponadto, by np. dochody z aukcji praw do emisji CO2 wsparły inwestycje w czyste technologie węglowe.

Projekt przewiduje, że jeżeli w systemie alokacji, czyli przenoszenia górników między kopalniami, pracownik nie będzie miał zagwarantowanej ciągłości zatrudnienia pod ziemią lub w zakładzie przeróbki mechanicznej węgla, będzie mógł skorzystać z 4-letniego urlopu górniczego (dla pracowników przeróbki: 3-letniego), otrzymując przez ten czas 80 proc. wynagrodzenia z półrocza poprzedzającego przejście na urlop. W przeszłości podczas urlopów górniczych pracownicy otrzymywali 75 proc. wynagrodzenia. Innym rodzajem osłon, kierowanym do osób z krótszym stażem, mają być jednorazowe odprawy pieniężne w wysokości 120 tys. zł netto.

Projekt zakłada też pięcioletnie dodatki wyrównawcze dla osób, które samodzielnie znajdą gorzej płatną pracę poza górnictwem oraz bezpłatne przekwalifikowania. W mechanizmie subsydiowania kopalń – jak proponują związkowcy – miałaby być również uwzględniona coroczna indeksacja płac górników o 2 proc. powyżej średniorocznej informacji.