Niesiołowski chowa się za immunitetem
Czwartek, 7 lutego 2013 (02:08)Komisja Regulaminowa i Spraw Poselskich zarekomenduje Sejmowi odrzucenie wniosku w sprawie uchylenia immunitetu Stefanowi Niesiołowskiemu. Wniosek przeszedł zaledwie dwoma głosami.
Sprawa ma związek z medialnymi wypowiedziami Niesiołowskiego w sprawie ekshumacji szczątków Janusza Kurtyki. Poseł Platformy Obywatelskiej mówił, że rodzina prezesa IPN powinna zapłacić za ekshumację, bo ta jakoby miała być prowadzona na żądanie rodziny, obciążając Skarb Państwa. W rzeczywistości decyzję taką z urzędu podjęła Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie, a Zuzanna Kurtyka, występując w imieniu rodziny, nie tylko sprzeciwiała się tego rodzaju czynnościom, ale składała też wniosek do prokuratury, w którym prosiła o odstąpienie od ekshumacji.
W ocenie Kurtyki, poseł Niesiołowski, wyrażając swój pogląd, powinien znać stan faktyczny sprawy. Zaś jego nieprawdziwe stwierdzenia spowodowały, że sprawa ekshumacji Janusza Kurtyki stała się głośna medialnie, a rodzina zmarłego została dotknięta raniącymi komentarzami na swój temat.
W efekcie Zuzanna Kurtyka zdecydowała się na skierowanie do sądu prywatnego aktu oskarżenia przeciwko Niesiołowskiemu. Wdowa żąda przeprosin i wpłaty 20 tys. zł na rzecz Stowarzyszenia Rodzin Katyń 2010. Poseł formalnie nie może odpowiadać przed sądem w sprawie karnej, bo chroni go immunitet. Dlatego pełnomocnik Kurtyki zwrócił się do Sejmu o wyrażenie zgody na pociągnięcie Niesiołowskiego do odpowiedzialności karnej.
Wczoraj ze sprawą zapoznała się sejmowa Komisja Regulaminowa i Spraw Poselskich, która stosunkiem głosów 10:8 uznała, że zarekomenduje odrzucenie wniosku o uchylenie immunitetu Niesiołowskiemu. – Porażające jest to, że nie słuchano argumentów, a pozwolono posłowi Niesiołowskiemu na to, by dalej obrażał, tym razem członków komisji, jak i pełnomocnika pani Zuzanny Kurtyki – mówi poseł Włodzimierz Bernacki (PiS). Niesiołowski miał wyrażać uwagi o obrzydliwych zachowaniach, skandalu związanym z faktem skierowania do Sejmu wniosku w jego sprawie.
Jak ocenił Michał Olszyński, radca prawny z kancelarii PDB Legal, Pasieka, Derlikowski, Brzozowska i Partnerzy, reprezentującej Zuzannę Kurtykę, Niesiołowski na forum komisji „wypowiadał się dosyć gorąco”. – Twierdził, że pani Kurtyka, mimo że nie żądała formalnie ekshumacji, wręcz się jej sprzeciwiała w piśmie do prokuratury, to swoim zachowaniem skłoniła prokuraturę do przeprowadzenia ekshumacji i w tym sensie pan poseł nie widział, by powiedział nieprawdę – tłumaczy Olszyński. Jak dodaje, Niesiołowski, wyjaśniając sprawę kierowania obraźliwych zwrotów w stosunku do rodzin opłakujących swoich bliskich zmarłych w katastrofie, także nie poczuwał się do winy, twierdząc, że jedynie określał zachowania, jakie miały miejsce na różnego rodzaju uroczystościach.
Decyzja komisji nie kończy sprawy, bo nad wnioskiem będzie głosował Sejm. Do uchylenia immunitetu wymagana jest bezwzględna większość głosów ustawowej liczby posłów. Także sam Niesiołowski może w każdej chwili zrzec się swojego przywileju. Jak przypomniał pełnomocnik, sprawa ma też swój drugi wymiar, bo Zuzanna Kurtyka w podobnej sprawie wystąpiła z powództwem cywilnym przeciwko Niesiołowskiemu. W tym zakresie sprawa nie jest uzależniona od uchylenia posłowi immunitetu.
Sama Zuzanna Kurtyka w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” przyznaje, że decyzja o uchyleniu immunitetu posłowi PO byłaby zgodna z postawą większości posłów, którzy przychylili się do podobnego wniosku dotyczącego Antoniego Macierewicza. Argumentowano wówczas, że nie można chować się za immunitetem, bo przed prawem wszyscy są równi. – Jestem zdziwiona taką postawą komisji regulaminowej, szczególnie że sprawa nie dotyczy wykonywania mandatu posła przez pana Niesiołowskiego. Nie wiem, czym kierowała się komisja, negatywnie opiniując mój wniosek – dodaje wdowa.