• Poniedziałek, 13 kwietnia 2026

    imieniny: Marcina, Przemysława

Afera bardzo niewygodna

Czwartek, 7 lutego 2013 (02:06)

Minister transportu nie przyszedł do Sejmu, by odpowiedzieć na pytania dotyczące kulisów działalności spółek przewozowych OLT Express.

Afera OLT Express i Amber Gold wybuchła latem ubiegłego roku. O ile wówczas premier i minister transportu musieli gęsto tłumaczyć się z wielkiego oszustwa zorganizowanego pod nosem skarbówki i ABW, o tyle teraz rząd nie kwapi się do wyjaśnienia, jak do tego doszło. Minister Sławomir Nowak nie raczył pofatygować się na posiedzenie sejmowej Komisji Infrastruktury, a liczący ponad 170 stron tekst białej księgi na temat okoliczności przyznania, nadzoru i zawieszenia koncesji na przewóz lotniczy dla spółek OLT Express Regional i OLT Express Poland posłowie otrzymali na kilka godzin przed posiedzeniem. Koniec końców przerwano je do czasu zapoznania się posłów z treścią dokumentu. – Niech ten pierwszy z dżentelmenów, który pudrem i brylantyną chce to wszystko zamarkować, pojawi się na posiedzeniu komisji – komentował zdenerwowany poseł Andrzej Adamczyk (PiS). – To pospolite cwaniactwo polityczne. Liczycie na to, że po pół roku zbierze się komisja w niepełnym składzie i kolejna sprawa zostanie zamieciona pod dywan. Tak jak traktujecie ten problem, tak traktujecie państwo – mówił.

Na przygotowanie białej księgi posłowie czekali pół roku. – We wrześniu obiecywano nam, że najpóźniej w październiku ją otrzymamy. Kiedy doczekaliśmy się na białą księgę, okazało się, że mamy tylko kilka godzin na analizę – relacjonował Adamczyk. Podczas posiedzenia komisji 28 sierpnia 2012 r. Nowak obiecywał, że odpowie na wszelkie pytania posłów.

We wrześniu komisja wniosła również o zbadanie, czy właściwe organy nadzoru lotów komercyjnych, a więc Urząd Lotnictwa Cywilnego, a także Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, dopełniły wszelkich formalności przy przydzielaniu przewoźnikom związanym ze spółką Amber Gold koncesji na przewozy lotnicze. A także czy zgodnie z obowiązującymi przepisami właściwie pełniły nad nimi nadzór. Obecny na posiedzeniu komisji przedstawiciel Najwyższej Izby Kontroli poinformował, że w ULC wciąż trwa kontrola. Zakończy się około 15 marca. W czerwcu ruszy kontrola najważniejszych portów lotniczych w kraju i samego ministerstwa transportu.

– Obecnie prowadzona kontrola jest kontrolą rozpoznawczą. Jej konsekwencją będzie pełna kontrola obejmująca ministra i porty lotnicze. Obejmie również certyfikaty i uprawnienia. Wtedy będzie możliwość całościowej oceny nadzoru ministra transportu nad ULC. Taką koncepcję przyjęła NIK – tłumaczył przedstawiciel Izby. Jednak plan kontroli NIK w tej sprawie skrytykował Adamczyk. – Okazało się, że ta kontrola nie wyczerpuje oczekiwań komisji w tej sprawie. Badanie powinno być przeprowadzone kompleksowo, tak by móc uniknąć tego rodzaju historii na przyszłość – podkreślił poseł Adamczyk.

Zdaniem polityków opozycji, odpowiedzialność ministra Nowaka jest w tej sprawie bezdyskusyjna, tym bardziej że kiedy wydawano koncesje OLT, Urząd Lotnictwa Cywilnego nie miał prezesa. Posłowie podkreślali, że poprzez fatalną działalność spółek równie fatalne skutki odczuły również PLL LOT, a nie tylko oszukani pasażerowie. – Dotychczasowe wyjaśnienia ministra Nowaka nie przekonują, bo trudno uwierzyć, że nie wiedział o decyzjach, które zapadały w czasie, gdy ULC nie miał prezesa – mówił Adamczyk, komentując nieobecność szefa resortu.

Maciej Walaszczyk