Modlitwa zabroniona?
Poniedziałek, 1 lutego 2021 (21:00)Biskupi i przedstawiciele organizacji chrześcijańskich znaleźli się wśród sygnatariuszy listu skierowanego do władz australijskiego stanu Wiktoria, w którym protestują przeciwko wprowadzeniu ustawy dyskryminującej katolików i wolność wyznania.
Sygnatariusze listu zaznaczają, że nie popierają terapii mających na celu zmianę orientacji seksualnej, które opierałyby się na przymusie. „Popieramy natomiast wolność wyboru i uważamy, że nowe przepisy atakują prawa człowieka, jakie przysługują każdej osobie. Każdy ma prawo szukać pomocy w problemach związanych ze swoją płcią i seksualnością” – czytamy w liście.
Projekt ustawy narusza prawo do wolności wyboru poprzez wprowadzenie ideologicznych definicji orientacji seksualnej i tożsamości płciowej. Zabiera także możliwość udzielania przez organizacje religijne pomocy tym osobom, które szukają ratunku w terapii opartej na wierze.
W ramach reform każdemu, kto spróbuje stłumić lub zmienić czyjąś orientację seksualną lub tożsamość płciową, grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności lub grzywna w wysokości prawie 10 tys. dolarów, jeśli będzie można udowodnić, że jego działania spowodowały trwałe konsekwencje. Kościół obawia się, że będzie karany za to, że promuje wśród swoich wiernych życie zgodne z wyznawaną przez nich wiarą.
Nowe prawo rozszerza także rozumienie przemocy w rodzinie. Jeśli wejdzie w życie, za takową będzie uważana każda próba zmiany orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej członka rodziny. Ustawa zapewni narzędzia do podjęcia działań prawnych przeciwko swoim bliskim, np. rodzicom.
JG, KAI