• Poniedziałek, 8 marca 2021

    imieniny: Jana, Beaty, Wincentego

Ekstraklasa wraca po spokojnej zimie

Piątek, 29 stycznia 2021 (15:43)

Piłkarze ekstraklasy po wyjątkowo krótkiej, bo trwającej zaledwie 39 dni, zimowej przerwie powracają dziś do ligowej rywalizacji. Powracają też wyjątkowo wcześnie, by zabezpieczyć się przed nieprzewidywanymi historiami związanymi z pandemią i sezon szczęśliwie zakończyć. Kto uczyni to w najlepszym nastroju, przekonamy się najpóźniej 16 maja, na kiedy zaplanowano ostatnią kolejkę. 

Przerwa była krótka i zarazem mało frapująca. Kluby nie szastały pieniędzmi, wychodząc pewnie z założenia, że pandemia i straty z nią związane nie usprawiedliwią wykładania dużych pieniędzy na transfery. Jeśli już ich dokonywano, to głównie bezgotówkowych. I… dziwnych, ale o tym później.

Legia – jak nie ma kasy, to…

Rozpoczynająca się dziś seria spotkań będzie 15., czyli tak naprawdę ostatnią kolejką rundy jesiennej. Po 14, w tabeli prowadzi Legia Warszawa, która zgromadziła na koncie 29 punktów, o jeden więcej od Rakowa Częstochowa i Pogoni Szczecin. Na Łazienkowskiej nikt nie wyobraża sobie, by drużyna mogła stracić pierwszą lokatę i mistrzostwa Polski nie zdobyć, ale tytuł wcale nie wydaje się być tak oczywisty, jak to miało miejsce w latach minionych. Klubowa kasa wyschła, bolesne porażki w europejskich pucharach przyniosły wiele strat i Legii nie było stać na transfery. Zimą, na razie, przeprowadziła jeden, pozyskując skrzydłowego reprezentacji Czarnogóry, Marko Jankovicia. Wielu graczy za to oddała lub sprzedała. W tym gronie są Michał Karbownik, Paweł Stolarski, Maciej Rosołek, Chorwat Domagoj Antolic, a niewykluczone, że ktoś jeszcze do nich dołączy.

Raków w pogoni

Warszawianie wciąż dysponują mocnym składem, wciąż posiadają piłkarzy jak na nasze warunki klasowych, jednak trudno już mówić o ich zdecydowanej dominacji. Ten stan postarają się wykorzystać inni, choćby Raków, będący rewelacją jesieni. Prezentował się wtedy świetnie, grając futbol dojrzały, konsekwentny, oparty na znakomitym przygotowaniu fizycznym, taktycznym i mentalnym. Teraz może być jeszcze lepiej, ale i… trudniej, bo na częstochowianach wzrosła presja. Widząc szansę na historyczny, spektakularny sukces, w klubie podniesiono poprzeczkę i od drużyny zaczęto wymagać. Dużo wymagać. Zimą wrócił doń obrońca Jarosław Jach, przybył słowacki bramkarz Dominik Holec ze Sparty Praga. Działaczom udało się również pozyskać z Korony Kielce niespełna 17-letniego pomocnika Iwo Kaczmarskiego, uważanego za ogromny talent. W Częstochowie liczą też na korzystną decyzję Sądu Polubownego PZPN, zajmującego się sprawą rozwiązania umowy Mateusza Wdowiaka z Cracovią. Jeśli okaże się niekorzystna dla piłkarza, dołączy on do drużyny od 1 lipca, w innym wypadku uczyni to już wiosną, na co trener Marek Papszun mocno liczy. Biorąc to wszystko pod uwagę, wydaje się, że Raków ma nie tylko szansę powalczyć o coś wielkiego – na coś wielkiego ten zespół po prostu stać.


A Pogoń – o szczyt

Udana jesień zaostrzyła również apetyty sympatyków Pogoni. Ekipa pokazała się wtedy z bardzo dobrej strony, a zimą nie została osłabiona. To ważne, bo w kilku ostatnich sezonach zdarzało się, że „Portowcy” notowali udaną pierwszą część rozgrywek, a potem, zimą, sprzedawali najlepszych piłkarzy i obniżali notowania. Teraz podążono inną drogą, a trener Kosta Runjaic liczy dodatkowo na umiejętności pozyskanego z Legii Stolarskiego. W Szczecinie oczekiwania są tak duże, że klubowi działacze nie opowiadają o obronie miejsca na podium. Chcą więcej.

Legia, Raków, Pogoń… Swe ambicje mają też i inni, choć trudno stwierdzić, by zimą ktoś przeprowadził na tyle mocne transfery, by jego poziom sportowy zdecydowanie poszybował w górę. Może uwagę zwróciły wzmocnienia Lecha Poznań, który pozyskał dwóch doświadczonych obrońców – Bartosza Salamona i Chorwata Antonio Milica, ostatnio gracza Anderlechtu, oraz reprezentanta Gruzji –Nikę Kwekweskiriego, jednak w przypadku „Kolejorza” przeszkodą nie do przejścia może okazać się fatalna jesień. Dziewiąte miejsce w tabeli i 11 punktów straty do podium to dużo, bardzo dużo.

Przyszedł i uciekł

Wspominaliśmy o dziwnych transferach. Te akurat stały się domeną Wisły Kraków. Najpierw podpisała umowę z Luksemburczykiem Timem Hallem, by po 11 dniach ją rozwiązać. Piłkarz nie był bowiem w stanie sprostać obciążeniom treningowym, a w międzyczasie jego agent zdążył zwyzywać trenera Petera Hyballę. W jego miejsce „Biała Gwiazda” sprowadziła Souleymane Kone, z którym Hyballa miał już okazję kiedyś współpracować. Przez ostatni rok obrońca z Wybrzeża Kości Słoniowej spędził jednak na boisku kilkanaście minut. Co ciekawe, Wisła przeprowadziła też transfer bardzo interesujący, ale Mateusz Młyński z Arki Gdynia jej zawodnikiem zostanie dopiero 1 lipca.

W Jagiellonii Białystok wszyscy liczą na umiejętności obrońcy reprezentacji Bośni i Hercegowiny Bojanie Nasticu, ostatnio piłkarza BATE Borysów. Stal Mielec pozyskała 18-krotnego reprezentanta Finlandii, obrońcę Albina Granlunda.

Jedna zmiana

W trakcie zimowej przerwy tylko w jednym klubie doszło do zmiany trenera. Robert Kasperczyk objął Podbeskidzie Bielsko-Biała, z misją uratowania ligowego bytu. Na razie zespół jest w tabeli ostatni, ze stratą czterech punktów do Stali.

Zimą, to też ciekawostka, na wyjazd na zagraniczne zgrupowania udało się tylko dziewięć klubów. Pozostałe zostały w kraju, kierując się względami finansowymi, poprawiającą się bazą własną oraz obawami przed koronawirusem.

Przypomnijmy, że obecny sezon jest ostatnim z 16 drużynami. Od edycji 2021/22 w rozgrywkach uczestniczyć będzie już 18 zespołów. W związku z tym w maju spadnie tylko jedna ekipa, a z pierwszej ligi awansują trzy.

Ten sezon zakończy się po 30 serii spotkań. Zrezygnowano z podziału tabeli na grupy mistrzowską i spadkową oraz dodatkowych siedmiu kolejek. Wszystko po to, by rozgrywki doprowadzić do szczęśliwego finału. Mistrza Polski najpóźniej poznamy 16 maja.

Program 15. kolejki: piątek: Zagłębie Lubin – Wisła Płock (godz. 18.00), Raków Częstochowa – Pogoń Szczecin (20.30); sobota: Warta Poznań – Cracovia (15.00), Lechia Gdańsk – Jagiellonia Białystok (17.30), Górnik Zabrze – Lech Poznań (20.00); niedziela: Wisła Kraków – Piast Gliwice (15.00), Podbeskidzie Bielsko-Biała – Legia Warszawa (17.30); poniedziałek: Stal Mielec – Śląsk Wrocław (18.00).

Piotr Skrobisz