Mity i kłamstwa
Środa, 27 stycznia 2021 (02:05)Koślawy obraz historii polskiej konspiracji.
Po krótkim, jak się okazało, zaledwie kilkuletnim okresie spokojnego przywracania do naszej pamięci prawdziwych bohaterów konspiracji wojennej i powojennej nastąpiła recydywa ich szkalowania na niepojętą skalę. W tej akcji biorą udział nie tylko siły (post?)komunistyczne, ale również publicyści i historycy poszukujący taniej sensacji oraz przedstawiciele tzw. nowej szkoły historycznej holokaustu, doszukujący się zawsze i wszędzie przejawów zbrodniczego antysemityzmu.
Nie są to przypadkowe, oderwane od siebie akcje. Wprost przeciwnie, wszystko wskazuje na to, że to masowa dobrze przygotowana i zorganizowana ofensywa, której celem jest kruszenie fundamentów naszej tożsamości ideowej i moralnej. Bo skoro nasi bohaterowie są przerabiani na bandytów o skłonnościach ludobójczych i zoologicznych antysemitów, to co nam zostaje? Równolegle kształtowany jest – jako wzorcowy – obraz szlachetnej partyzantki żydowskiej (jakiej prawie nie było), zwalczanej nie tylko przez Niemców (a czasem wprost przez nich… wspomaganej!), ale przede wszystkim przez „polskie formacje antysemickie”, czyli przez Armię Krajową i Narodowe Siły Zbrojne.
Antypolonizm atakuje
A wydawało się, że czasy, gdy funkcjonariusze UB pisali o Danucie Siedzikównie „krwawa Inka”, odeszły bezpowrotnie. Nie minęły, bowiem kolejne pokolenia tej formacji, mające do pomocy „pożytecznych idiotów”, korzystają ze słabości i bezsilności instytucji państwowych oraz z braku profesjonalizmu wymiaru sprawiedliwości.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym