• Poniedziałek, 8 marca 2021

    imieniny: Jana, Beaty, Wincentego

Dokąd zmierzasz, Francjo?

Wtorek, 26 stycznia 2021 (15:34)

We Francji trwa debata nad nową ustawą bioetyczną, o której przyjęciu w najbliższym czasie zadecydować ma tamtejszy senat. Ma ona pozwalać na aborcję praktycznie aż do porodu ze względu na „niepokój psychospołeczny” matki oraz wprowadza zapłodnienie in vitro dla par lesbijskich i samotnych kobiet.

Ustawa zawiera też makabryczną propozycję zgody na genetyczne modyfikowanie embrionów i tworzenie chimer. Problem ten jest ignorowany w debacie publicznej.

Temu niepokojącemu tematowi szczególną uwagę poświęcił katolicki tygodnik „Famille Chrétienne”, publikując obszerne dossier na temat chimer i eksperymentów na zarodkowych komórkach macierzystych. Przypomniano, że obecnie francuskie prawo zakazuje takich praktyk. Gdyby nowa ustawa bioetyczna przeszła w obecnej wersji, „pozwalałaby na modyfikację ludzkiego embrionu przez dodanie komórek pochodzących z innych gatunków”, wskazuje Jean-René Binet, profesor prawa na uniwersytecie Franche-Comté. Celem tworzenia zwierzęco-ludzkich chimer jest m.in. wytwarzanie u zwierząt ludzkich organów do przeszczepów. Ten projekt wciąż jest bardziej hipotetyczny, ale budzi alarm o coraz dalsze przesuwanie granic bioetycznych. Co do jego skuteczności i słuszności przekonany jest m.in. japoński genetyk prof. Hiromitsu Nakauchi.

Ks. Brice de Malherbe zajmujący się kwestiami bioetycznymi w paryskim Kolegium Bernardynów, które jest miejscem spotkań i dialogu chrześcijaństwa ze współczesnym światem, przypomina, że etycznym problemem jest m.in. niszczenie ludzkich embrionów, co ma miejsce przy eksperymentach na zarodkowych komórkach macierzystych. „Nigdy nie może być etycznie dozwolone niszczenie istoty ludzkiej na jakimkolwiek etapie jej rozwoju, nawet jeśli ma to służyć produkcji organów do przeszczepu” – podkreśla ks. Malherbe. Wskazuje, że niedopuszczalne jest pomieszanie człowieka ze zwierzęciem, do którego mogą prowadzić chimery.

Bioetyk z Kolegium Bernardynów przypomina, że nie można ulec narzucanej retoryce, iż nieprzyjęcie dyskutowanej obecnie ustawy bioetycznej byłoby równoznaczne ze stawianiem przez ustawodawców ograniczeń nauce. Zauważa, że nie wszystko, na co pozwalają możliwości techniczne, powinno być testowane. „Ten temat stawia pytanie o naszą relację do świata zwierząt i całego Stworzenia” – podkreśla ks. Malherbe, wskazując, że trzeba odejść od logiki związanej z wizją nieograniczonej autonomii człowieka. Nie wszystko, co jest technicznie możliwe, jest etycznie oraz moralnie godne i dopuszczalne.

JG, KAI