Dziś w „Naszym Dzienniku”
W perspektywie wielkie inwestycje
Środa, 20 stycznia 2021 (02:01)Lockdown w gospodarce uszczuplił znacząco budżety samorządów.
Kryzys wywołany walką z koronawirusem to nie tylko problem dla budżetu państwa czy przedsiębiorców, którzy zostali zmuszeni do zamknięcia swojej działalności gospodarczej. Nie ominął również samorządów, przyczyniając się do położenia jeszcze jednej cegiełki do pogorszania się sytuacji finansowej jednostek samorządu terytorialnego. – Samorządy mają przed sobą trudny rok. W ubiegłym roku spadły im dochody z podatków, gdyż wiele działalności gospodarczych zostało zawieszonych. W tym także dochody jednostek samorządu terytorialnego z PIT, czyli dochody z opodatkowania pracy. I chociaż nie notujemy jakiegoś znacznego wzrostu bezrobocia, to jednak wielu pracowników jest po korektach stawek, z obniżonymi wynagrodzeniami. Obecny rok w zakresie uzyskiwania dochodów z podatków również będzie trudny – mówi Andrzej Maciejewski, ekspert Instytutu Sobieskiego w dziedzinie samorządu i polityki regionalnej. Sytuację finansową samorządów w trakcie kryzysowego dla gospodarki roku monitorował Związek Miast Polskich. Z przeprowadzonej przez ZMP ankiety wynika, że spadek wpływów z tytułu udziału miast w podatku dochodowym zmniejszył się po trzech pierwszych kwartałach minionego roku, w porównaniu do pierwszych 9 miesięcy dwóch lat poprzednich, o 7-8 procent. „Po trzech kwartałach otrzymaliśmy dane z 91 miast (PIT) oraz 83 miast (CIT). Wynika z nich, że spadek dochodów z PIT wynosi blisko 7 proc. rok do roku, a dochodów z CIT – prawie 8 proc.” – informuje Związek Miast Polskich.
Taką skalę ubytku w dochodach samorządów z podatków potwierdza w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prezydent Stalowej Woli Lucjusz Nadbereżny. – Pomimo zauważalnych strat w dochodach w wysokości około 7-8 proc. na poszczególnych podatkach, zrealizowaliśmy ubiegłoroczny budżet z bardzo dobrym wynikiem. Straty wynikłe ze spadku wpływów z PIT, CIT czy podatku od nieruchomości zostały zrekompensowane w najlepszy możliwy sposób – rządowym wsparciem inwestycji lokalnych – mówi prezydent Nadbereżny. Ocenia przy tym, że ten rodzaj tarczy antykryzysowej dla samorządów – dostarczenie środków na inwestycje – jest najbardziej trafny. – Bo gdyby samorządy utraciły zdolność realizacji inwestycji, bardzo mocno przełożyłoby się to na rynek lokalny. Przekazując miliardy złotych na inwestycje, rząd spowodował, że mogliśmy uruchamiać przedsięwzięcia, angażujące firmy budowlane, dające miejsca pracy, które będą ciągnęły całą lokalną gospodarkę. Jednocześnie dały one samorządom większy komfort działań w dziedzinie edukacji czy służby zdrowia – zaznacza Nadbereżny.
Z tarczy antykryzysowej skierowanej wprost do samorządów – Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych opiewającego na 12 miliardów złotych – rozdysponowano już zdecydowaną większość środków. Jeszcze latem 6 miliardów zostało podzielonych – według algorytmu – pomiędzy gminy i powiaty w całej Polsce. Kolejne środki przyznawano jednostkom samorządu terytorialnego w ramach konkursów. Nabór do ostatniej puli zakończył się 28 grudnia. Dodatkowa pula – 250 milionów złotych – będzie przeznaczona na inwestycje i zakupy inwestycyjne w gminach popegeerowskich. Nabór wniosków potrwa do 12 lutego br. To nie są jednak wszystkie środki, jakie skierowane zostaną do samorządów w ramach tarcz antykryzysowych. Jednym ze sposobów wsparcia będzie na przykład rekompensata dla samorządów w związku ze zwolnieniem przez cały obecny rok z opłaty targowej.
Drogi Czytelniku,
cały artykuł jest dostępny w wersji elektronicznej „Naszego Dziennika”.
Zapraszamy do zakupu w sklepie elektronicznym.